Kolejne protesty w Ekwadorze
W niedzielę w stolicy Ekwadoru, Quito, odbyły się kolejne demonstracje przeciwko podwyżce cen paliw. Protestujący sprzeciwiają się decyzji rządu prezydenta Daniela Noboa o zakończeniu dotacji do oleju napędowego, w wyniku czego cena wzrosła z 1,8 do 2,8 dolara za galon. Podczas manifestacji w parku w Quito rozbrzmiewały okrzyki: „Diesel drożeje, wszystko drożeje!” oraz „Wynoś się, Noboa!”. W tym samym miejscu zgromadziła się także grupa zwolenników prezydenta.
Stan wyjątkowy w 10 prowincjach
W sobotę wieczorem rząd Ekwadoru ogłosił stan wyjątkowy obowiązujący od niedzieli w dziesięciu prowincjach kraju, gdzie dochodzi do poważnych niepokojów społecznych. Regiony te mają duży udział społeczności rdzennej. Stan wyjątkowy ogranicza wolność zgromadzeń, lecz nie zabrania pokojowych demonstracji.
Reakcja sił porządkowych i eskalacja napięć
Policja użyła gazów łzawiących, aby rozproszyć protestujących w Quito. Nie podano informacji o rannych czy zatrzymanych podczas niedzielnej manifestacji. Protestujący domagają się zwolnienia zatrzymanych wcześniej osób, w tym 13 oskarżonych o terroryzm. W zeszłą niedzielę podczas starć zginęła jedna osoba, a ponad 100 demonstrantów zatrzymano, przy czym 17 żołnierzy zostało na pewien czas pojmowanych przez protestujących.
Stanowisko prezydenta Noboa
Prezydent Daniel Noboa zadeklarował, że nie cofnie decyzji o zakończeniu dotacji do paliw. Ostrzegł jednocześnie, że „ci, którzy wybierają przemoc, zmierzą się z prawem”, a przestępcze zachowania będą surowo karane.
Ci, którzy wybierają przemoc, zmierzą się z prawem. Ci, którzy zachowują się jak przestępcy, będą traktowani jak przestępcy — Daniel Noboa, prezydent Ekwadoru