Ataki na łodzie przemytników
W nocy z soboty na niedzielę amerykańskie siły zbrojne przeprowadziły kolejny atak na łódź podejrzaną o przemyt narkotyków, co stanowi co najmniej piątą taką operację w ostatnich tygodniach. Prezydent USA Donald Trump podczas obchodów 250. rocznicy powstania sił, które przekształciły się w Marynarkę Wojenną, poinformował, że "w wodzie nie ma już więcej łodzi" należących do karteli narkotykowych, co według niego świadczy o skuteczności podjętych działań.
Cel i skutki operacji
Według Trumpa każda z tych łodzi odpowiada za śmierć około 25 tysięcy Amerykanów oraz zniszczenie wielu rodzin. Ataki mają więc wymiar nie tylko taktyczny, ale i społeczny.
"Każda z tych łodzi (transportujących narkotyki) jest odpowiedzialna za śmierć około 25 tysięcy Amerykanów i zniszczenie rodzin. Więc patrząc na to z tej perspektywy, to jest w rzeczywistości dobry uczynek" — Donald Trump, prezydent USA
Kontrowersje i niepewność
Prezydent nie podał szczegółów ostatniego ataku ani nie wyjaśnił, czy odnosił się do uderzenia z piątku, podczas którego w rejonie wybrzeży Wenezueli zginęły cztery osoby. Agencja Reuters zwróciła uwagę, że istnieje niejasność w tej kwestii.
Operacje te budzą kontrowersje – pojawiają się oskarżenia o zbrodnie wojenne oraz pytania o to, czy ofiary to rzeczywiście członkowie karteli, czy przypadkowe osoby.
Perspektywy walki z przemytem
Donald Trump zapowiedział, że skoro «narkotyki nie nadchodzą już przez morze», konieczne będzie wzmożenie kontroli na lądzie, co ma utrudnić dalszy przemyt. Ministerstwo Obrony USA zapewnia pełne uprawnienia do prowadzenia ataków na łodzie przemytnicze.
Wcześniej pojawiła się informacja, że administracja USA uznaje kartel narkotykowy za stronę w konflikcie zbrojnym, co uzasadnia stosowanie sił militarnych przeciwko niemu.
Źródło: Bankier.pl