Atak dronów na obwód biełgorodzki
Nocą z niedzieli na poniedziałek ukraińskie drony przeprowadziły atak na infrastrukturę energetyczną w obwodzie biełgorodzkim, skutkując przerwami w dostawie prądu dla kilkudziesięciu tysięcy domów. Gubernator regionu Wiaczesław Gładkow przekazał, że awarie dotknęły głównie obszary położone około 40 km od granicy z Ukrainą.
Skala awarii i działania naprawcze
Technicy zdołali przywrócić elektryczność w ok. 34 tysiącach domów, jednak rano 6 października nadal około 6 tysięcy gospodarstw pozostawało bez prądu, jak podała agencja Reuters. Władze lokalne kontynuują prace naprawcze, aby szybko przywrócić pełne zasilanie.
Rosnące napięcie na pograniczu
Od początku wojny rosyjsko-ukraińskiej regiony przygraniczne po stronie rosyjskiej są regularnie celem ostrzałów artyleryjskich oraz ataków bezzałogowych statków powietrznych. Obie strony konfliktu tłumaczą takie działania koniecznością uderzenia w infrastrukturę kluczową dla wysiłku wojennego przeciwnika.
Dotychczas władze Ukrainy nie skomentowały informacji o nocnym ataku na obwód biełgorodzki.
Reakcja rosyjskich służb obronnych
Rosyjski resort obrony poinformował, że podczas nocy z niedzieli na poniedziałek ich systemy obrony powietrznej zestrzeliły 251 ukraińskich dronów. Według AFP było to jeden z największych dotąd ataków dronów od początku wojny. Z tych zestrzelonych, 40 bezzałogowców zauważono nad okupowanym Krymem, 62 nad Morzem Czarnym oraz 5 nad Morzem Azowskim.
"Był to jeden z największych ataków Ukrainy w ciągu trzech i pół roku wojny obronnej z Rosją." — AFP
Stan wyjątkowy i ewakuacje
Z powodu nasilających się zagrożeń w niektórych regionach, m.in. w Biełgorodzie i Kursku, władze lokalne wprowadziły stan wyjątkowy oraz rozszerzyły strefy ewakuacji, obejmując dodatkowe dzielnice i miejscowości liczące tysiące mieszkańców.