Kontrowersyjny powrót do służby
Jacek Kapica, były wiceminister finansów w rządzie PO-PSL, a także były szef Służby Celnej, po ponad dekadzie powrócił do pracy w administracji skarbowej. Został mianowany łącznikiem Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) w Londynie, gdzie pełni funkcję ministra radcy i pełnomocnika szefa KAS ds. współpracy celno-skarbowej.
Tło prawne i zarzuty
Sprawa powrotu Kapicy jest wyjątkowo kontrowersyjna, ponieważ nadal toczy się przeciwko niemu oraz siedmiu innym urzędnikom Ministerstwa Finansów proces dotyczący niedopełnienia obowiązków. Prokuratura w Białymstoku zarzuca, że zaniedbania urzędników przyczyniły się do wielomiliardowych zysków mafii hazardowej, szacowanych na 21 mld zł.
Akt oskarżenia został skierowany do sądu dopiero w ubiegłym roku, czyli po sześciu latach od zgłoszenia zarzutów. Sam fakt tego procesu oraz zarzuty budziły wątpliwości nawet wśród byłych współpracowników Kapicy, którzy nadzorowi prokuratorskiemu pod przewodnictwem Adama Bodnara wystosowali apel o rzetelne prowadzenie sprawy.
Droga zawodowa w KAS
Kapica najpierw wygrał konkurs na stanowisko w Izbie Administracji Skarbowej w Warszawie, gdzie zaczął swoją pracę od najniższego szczebla. Szybko został przeniesiony do centrali MF na stanowisko starszego eksperta w Departamencie Współpracy Międzynarodowej KAS.
Ostatecznie, jak sam poinformował na LinkedIn, objął stanowisko minister radcy w Ambasadzie RP w Londynie. Kapica podkreślił, że jego nowa rola to praca łącząca merytoryczną wiedzę o rynku podatkowym i celnym z doświadczeniem w dyplomacji i relacjach międzynarodowych.
"Jest to praca w obszarze merytorycznym, który znam bardzo dobrze, z administracyjnego i biznesowego punktu widzenia, ale w dyplomacji i w relacjach z administracją innego kraju. Dam z siebie wszystko." — Jacek Kapica, były wiceminister finansów
Reakcje i perspektywy
Powrót Kapicy do resortu finansów jest zaskoczeniem nie tylko dla opinii publicznej, ale także dla jego dawnych współpracowników. Z jednej strony podkreślane jest jego doświadczenie i znajomość rynku, z drugiej jednak – ciągnący się proces oraz zarzuty wobec niego stanowią istotne tło tej decyzji resortu.