W ostatnim czasie ceny złota biją rekordy, przekraczając 3922 dolary za uncję. To nie tylko nowy szczyt nominalny, ale również realny, po uwzględnieniu inflacji. Złoto jest znacznie bardziej stabilne i traktowane jako polisa ubezpieczeniowa w portfelu inwestora, nie jako okazja do spekulacji. Jak podkreśla Krzysztof Kolany, w portfelu powinno zajmować około 10-20% jego udziału.
Srebro, often nazywane „złotem dla ubogich”, również dynamicznie rośnie, od października 2024 r. jego cena wzrosła z 32 do prawie 48 dolarów za uncję. Kluczowa pozostaje bariera 50 dolarów, której rynek srebra zbliża się już po raz trzeci od lat 80.
Jeśli relacja złoto/srebro spadłaby w okolice historycznej mediany, cena srebra mogłaby dojść nawet do 100 dolarów za uncję — Krzysztof Kolany
Rosnące ceny są napędzane przez slabszy dolar, cięcia stóp procentowych, a także zakupy banków centralnych. Nie bez znaczenia jest geopolityka i obawy o przyszłość dolara jako waluty rezerwowej.
Źródło: Bankier.pl