Rozczarowanie po spotkaniu Putina i Trumpa
Po historycznym spotkaniu Władimira Putina z Donaldem Trumpem na Alasce, w którym amerykański prezydent wyrażał nadzieję na rychłe zakończenie wojny na Ukrainie, sytuacja uległa niekorzystnemu zwrotowi. Rosyjski przywódca, zamiast realizować deklaracje, nasilił działania wojenne, co skłoniło amerykańską administrację do rozważania zaostrzenia kursu wobec Moskwy.
Wszystkie opcje „na stole”
Scott Bessent, minister finansów USA, w wywiadzie dla telewizji Fox News podkreślił, że „wszystkie opcje są na stole” i Biały Dom „bardzo uważnie rozważa wszystkie dostępne możliwości”.
"Prezydent Putin, od czasu historycznego spotkania w Anchorage, postąpił odwrotnie niż to, co deklarował. W rzeczywistości, w nikczemny sposób, nasilił kampanię bombardowań" — Scott Bessent, minister finansów USA
Nasilenie rosyjskich ataków
W ostatnim czasie Rosja przeprowadziła nowe, masowe ataki na ukraińskie miasta, używając ponad 600 dronów i rakiet. W wyniku jednego z zmasowanych bombardowań w Kijowie zginęło co najmniej 21 osób, w tym dzieci, a około 40 zostało rannych.
Sankcje i cła w tle
Dotychczas USA nałożyły jedynie dodatkowe 25 proc. cło na import z Indii związany z ropą rosyjską. Zarówno Bessent, jak i Trump wielokrotnie zapowiadali możliwość nałożenia sankcji i ceł na Rosję i jej partnerów handlowych, co ma być narzędziem presji ekonomicznej.
Perspektywy dalszych działań
- Spotkanie Putina z Zełenskim jest rozważane, ale Kreml stawia warunki.
- Administracja USA może nałożyć sankcje na rosyjską "flotę cieni" transportującą ropę.
- Kolejne cła mogą objąć Chiny i inne kraje kupujące rosyjskie surowce.
Decyzje dotyczące sankcji mają zapaść w najbliższym czasie, a sytuacja pozostaje dynamiczna.
Źródło: forsal.pl