Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Polski dług publiczny: czy zbliżamy się do scenariusza greckiego?

Eksperci podczas debaty Bankier.pl wskazują na krytyczny stan finansów Polski, rosnące zadłużenie i ryzyko wyczerpania modelu wzrostu gospodarczego opartego na niskich kosztach pracy. Większość zgadza się, że sytuacja wymaga pilnych reform, by uniknąć kryzysu finansowego.

Polski dług publiczny: czy zbliżamy się do scenariusza greckiego?

Stan polskiego długu publicznego

Podczas dyskusji "Czy Polsce grozi spirala zadłużenia i finansowy kryzys, czyli czy pójdziemy w scenariusz grecki" eksperci zaznaczyli, że lampka ostrzegawcza dla Polski jest czerwona. Polska notuje drugi najwyższy deficyt budżetowy i rosnące zadłużenie. Koszty obsługi długu przekraczają już 10% dochodów państwa, co ogranicza dostępność środków na inwestycje prywatne i innowacje.

Różne oceny ryzyka zadłużenia

Rafał Benecki z ING Banku Śląskiego podkreślił, że Polska doświadcza poważnych skutków rosnącego długu, w tym zmniejszenia oszczędności krajowych i spadku zainteresowania inwestorów zagranicznych. Marcin Materna z Millennium Dom Maklerskiego zauważył, że budżet stał się "przepompownią pieniędzy", zaciągając dług głównie na wydatki socjalne, które w ostatnim czasie sięgnęły niemal 100 mld zł, zamiast na inwestycje służące rozwojowi gospodarczemu.

Tomasz Prusek z Fundacji Przyjazny Kraj zwrócił uwagę na wyjątkowo wysoki koszt pożyczania przez Polskę – rentowność 10-letnich obligacji oscyluje wokół 5,5%, co stawia nas w czołówce europejskiej pod względem kosztów finansowania długu.

Z kolei Kamil Sobolewski (Pracodawcy RP) i Zbigniew Jakubowski (Quercus TFI) ocenili sytuację bardziej jako "pomarańcz z odcieniem czerwonego", wskazując że choć dług do PKB wynosi około 60%, to jest to znacznie mniej niż w Grecji, gdzie w kryzysie sięgał ponad 140%. Dodatkowo Polska ma mniejsze uzależnienie od finansowania zagranicznego, co zmniejsza ryzyko szybkiego kryzysu.

Wyczerpywanie się modelu wzrostu gospodarczego

Eksperci zgodnie podkreślają, że obecny model wzrostu oparty na niskich kosztach pracy jest wyczerpany. Brak inwestycji w innowacje i niewłaściwa alokacja publicznych środków na transfery socjalne zamiast rozwój gospodarstwa osłabiają perspektywy.

Tomasz Prusek zaznaczył, że Polska jest na jednym z ostatnich miejsc w UE pod względem inwestycji prywatnych. Rosnące wydatki na obronność (4,8% PKB) choć konieczne, obciążają budżet, ale stanowią tylko ok. 1,5% deficytu i często wspierają import, a nie krajowy przemysł.

Model koreański jako wzór dla Polski

Benecki i Jakubowski wskazali na przykład Korei Południowej, gdzie inwestycje militarne stały się impulsem dla innowacji przemysłowych i rozwoju prywatnych firm zbrojeniowych. W Polsce postulują długoterminowe wsparcie dla prywatnych spółek obronnych, zamiast polegania na wolno działających instytucjach państwowych.

Polityczny klincz i konieczność reform

Obecna sytuacja polityczna blokuje konieczne reformy fiskalne i racjonalizację wydatków. Eksperci wskazują, że przekroczenie konstytucyjnej bariery 60% długu do PKB w 2028/2029 r. będzie wyzwaniem nie do uniknięcia bez bolesnych cięć i podwyżek podatków.

Tomasz Prusek postulował wprowadzenie wyższych podatków, takich jak podatek VAT i majątkowy (np. katastralny), oraz skierowanie wydatków socjalnych do faktycznie potrzebujących, zamiast szerokich świadczeń podnoszących ogólny poziom konsumpcji.

Z kolei Marcin Materna przewiduje, że politycy przekroczą limity zadłużenia, a prawdziwa korekta może nastąpić dopiero pod presją rynku i globalnych zmian.

Perspektywy i wskazówki dla oszczędzających

Eksperci rekomendują oszczędzanie, które jest niezbędne dla zwiększenia inwestycji i zdrowego wzrostu gospodarczego. Przykłady z Czech i Grecji pokazują, że stabilna polityka fiskalna i niższy koszt długu mogą pozwolić uniknąć kryzysu finansowego.

Zmniejszenie polskiego spreadu do niemieckich obligacji o jeden punkt procentowy mogłoby oszczędzić 170 mld zł w ciągu 10 lat. — Rafał Benecki, ING Bank Śląski

Źródło: Bankier.pl