Fałszywe informacje o rakiecie w Wyrykach
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego 17 września opublikowało oświadczenie odnoszące się do doniesień TVN24, jakoby 12 września do BBN miała trafić notatka sugerująca, że uszkodzenie domu w Wyrykach spowodowała rakieta, a nie rosyjski dron lub jego fragmenty. BBN wyraźnie zdementowało te informacje:
"Serwis TVN24+ fałszywie insynuuje, jakoby w konkretnym dniu - tj. 12 września 2025 r. - do Biura Bezpieczeństwa Narodowego wpłynął dokument niejawny opisujący zdarzenie w m. Wyryki".
Prezydent RP Karol Nawrocki wraz z BBN oczekują na kompleksowy meldunek w tej sprawie i podkreślają, że obieg dokumentów niejawnych nie jest przedmiotem dyskusji publicznej.
Przebieg incydentu i odpowiedzialność Rosji
W nocy z 9 na 10 września rosyjskie drony wielokrotnie naruszyły polską przestrzeń powietrzną podczas ataku na Ukrainę. W odpowiedzi uruchomiono procedury obronne, a zagrożenie zostało zneutralizowane przez polskie i sojusznicze lotnictwo. Po raz pierwszy w historii nowoczesnej Polski Siły Powietrzne użyły uzbrojenia do interwencji na terytorium kraju.
Szef Ministerstwa Obrony Narodowej, Włodzimierz Kosiniak-Kamysz, podczas konferencji w Orzyszu zaznaczył:
"Za każde zdarzenie, konsekwencje tych zdarzeń i podjętych w związku z nimi decyzji, odpowiedzialność ponosi Federacja Rosyjska".
Podkreślił także, że do BBN przekazywane są szczegółowe meldunki, raporty dzienne i tygodniowe, a informacje o sytuacji trafiają niezwłocznie do prezydenta oraz BBN.
Reakcja MON i pomoc dla mieszkańców Wyryk
Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło, że wszelkie dostępne dane dotyczące wydarzeń są na bieżąco przekazywane do BBN i innych organów państwowych. W komunikacie MON stanowczo zadeklarowano, że niezależnie od ustaleń przyczyny uszkodzenia domu w Wyrykach, budynek zostanie odbudowany na koszt państwa.
Rzecznik MON potwierdził także, że Wojsko Polskie wynagrodzi straty mieszkańcom uszkodzonego domu. Premier Donald Tusk podkreślił, że cała odpowiedzialność za szkody spoczywa na Rosji, i zaapelował o uszanowanie żołnierzy.
Udział prezydenta i monitoring sytuacji
W posiedzeniach rządowego komitetu bezpieczeństwa, gdzie omawiano skutki nocnych działań i reakcję sojuszniczą, zawsze uczestniczy przedstawiciel prezydenta. Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że szczegóły są analizowane, a zespół monitoruje potencjalne przyczyny incydentów z 9/10 września.
Źródło: dziennikwschodni.pl