Bezbramkowa pierwsza połowa z małą liczbą klarownych sytuacji
W pierwszej połowie meczu pomiędzy Chrobrym Głogów a Górnikiem Łęczna niewiele działo się na boisku, a jedną z nielicznych ciekawych sytuacji była 32. minuta, kiedy sędzia podyktował rzut karny po zagraniu ręką Szymona Krawczyka w polu karnym. Myroslav Mazur jednak nie zdołał pokonać bramkarza Branislava Pindrocha, który obronił strzał.
Przełamanie w drugiej połowie i skuteczność Chrobrego
Druga połowa przyniosła więcej żywego futbolu i większą aktywność Górnika Łęczna na połowie przeciwnika, jednak to Chrobry objął prowadzenie. W 63. minucie po zagraniu Mateusza Ozimka i rykoszecie piłka wpadła do bramki, a autorem gola został Szymon Lewkot, który uderzył z dystansu. Bramkarz Pindroch był zmylny po główce Kamila Kruka i nie zdołał zatrzymać piłki.
Drugie trafienie definitywnie przesądziło o wyniku
W 80. minucie miała miejsce druga bramka dla gospodarzy. Po stracie piłki przez Jakuba Bednarczyka Chrobry przeprowadził skuteczny kontratak, zakończony precyzyjnym podaniem Lewkota do Kacpra Laskowskiego, który w sytuacji sam na sam podwyższył wynik na 2:0.
Szanse Górnika i podsumowanie meczu
- W 53. minucie Jakub Bednarczyk oddał uderzenie z narożnika pola karnego, które minęło ledwie słupek bramki gospodarzy.
- W 69. minucie sytuacja z wrzutką Patryka Malamisa została zaprzepaszczona przez przeszkadzanie się zawodników Górnika.
- Pod koniec meczu George Abbott sprokurował rzut karny, ale Mazur nie wykorzystał szansy, trafiając w poprzeczkę.
Składy:
Chrobry Głogów: Arndt - Kozajda, Gric, Mazur, Tabiś, Laskowski (90 Tworzydło), Grzelak, Lewkot, Bartlewicz (76 Nowakowski), Ozimek, Strózik (63 Janczukowicz).
Górnik Łęczna: Pindroch - Bednarczyk (83 Szczytniewski), Abbott, Kruk, Krawczyk, Malamis (75 Ahmedov), Deja, Osipiuk (75 Traore), Tkacz (64 Doba), Orlik, Spacil.
„Pomimo większej dominacji w drugiej połowie, zabrakło skuteczności pod bramką rywali, co zadecydowało o naszej porażce.” — Szymon Krawczyk, piłkarz Górnika Łęczna
Źródło: Dziennik Wschodni