W miniony weekend policjanci z Nidzicy zatrzymali dwóch nietrzeźwych kierujących, a na ul. 1 Maja w Nidzicy 65-letnia kobieta potrąciła 14-latka na hulajnodze elektrycznej. To smutny bilans dwóch dni na drogach powiatu nidzickiego.
Kto wsiadł za kierownicę po alkoholu?
W sobotę, 25 lipca 2026 roku, około godziny 13:00 w Napiwodzie patrol zatrzymał do kontroli 73-letniego rowerzystę. Badanie wykazało w jego organizmie 1,6 promila alkoholu. Policjanci przekazali rower wskazanej osobie, a mężczyzna dostał 2500 zł mandatu.
Dzień później, w niedzielę 26 lipca, w pobliżu miejscowości Rączki wpadł kolejny nietrzeźwy kierujący. 44-latek jechał motorowerem marki Benda, mając 1,8 promila alkoholu. To już nie wykroczenie, ale przestępstwo. Mężczyzna odpowie za nie przed sądem.
Co grozi za jazdę po pijanemu?
Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości kodeks karny przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności. Do tego dochodzi zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka grzywna. 44-latek został zwolniony po wykonaniu czynności, ale sprawa trafi na wokandę.
Co wydarzyło się na ul. 1 Maja?
W sobotę około godziny 16:30 dyżurny nidzickiej jednostki dostał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym. Na ul. 1 Maja 65-letnia kierująca samochodem osobowym marki Renault dojeżdżała do przejścia dla pieszych przy ul. Ogrodowej. Wtedy potrąciła 14-latka jadącego hulajnogą elektryczną. Oboje uczestnicy to mieszkańcy Nidzicy. Na szczęście nie wymagali pomocy medycznej, a nastolatkowi zapewniono opiekę.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Wnioski są proste. Rower i motorower to też pojazdy - za jazdę nimi po alkoholu grożą realne konsekwencje. Rowerzysta zapłacił 2500 zł mandatu, motorowerzysta stanie przed sądem i może stracić prawo jazdy na lata. Jeśli wypiłeś, zostaw jednoślad w domu.
Kierowcy samochodów: uważajcie w okolicy przejść dla pieszych, zwłaszcza gdzie pojawiają się dzieci na hulajnogach. Rodzice powinni przypominać najmłodszym o zasadach bezpieczeństwa na jednośladach elektrycznych. Świadków nietrzeźwych kierujących proszono, by dzwonili pod numer alarmowy 112 - jedno zgłoszenie może uratować życie.
Źródło: Policja Nidzica
Fot. Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0 pl, Jacek Halicki