Incydent w sadzie jabłkowym w Jorku
W zeszłą niedzielę para urlopowiczów zebrała około 15 kilogramów jabłek w sadzie położonym nad Łabą w mieście Jork w Dolnej Saksonii, nie prosząc o zgodę właściciela drzewa. Rolnik zauważył nielegalną zbiórkę i zwrócił się do nich z żądaniem zapłaty za owoce.
Początkowo turyści nie wykazywali skruchy, co zmusiło rolnika do wezwania policji. Zanim jednak pojawił się radiowóz, obie strony ustaliły, że zapłata za jabłka zostanie uregulowana później, dlatego nie wniesiono przeciwko nim oskarżeń.
Prawo a zbieranie owoców na cudzym terenie
Wiele osób uważa, że mogą bezkarnie zabrać zbiory z cudzych pól lub drzew, zwłaszcza jeśli jest to niewielka ilość. To jednak jest błędne przekonanie.
Zbieranie owoców czy plonów na prywatnej ziemi bez zgody właściciela jest uważane za kradzież zgodnie z niemieckim prawem, nawet przy niewielkich ilościach. Historycznie w Niemczech znane było tzw. zbieranie ścierniska — pozostałości po żniwach jak ziemniaki czy jabłka, jednak i wtedy wymagana była zgoda właściciela pola.
Własność gruntów i wyjątki
Grunty rolne, pola czy sady są własnością prywatną, a wstęp oraz pozyskiwanie z nich produktów bez wyraźnej zgody właściciela jest zabronione.
Wyjątek stanowią drzewa i krzewy owocowe oznaczone żółtą wstążką, które można zbierać bezpłatnie i bez wcześniejszego powiadomienia. Zwykle jest to element akcji przeciwko marnowaniu żywności.
Podsumowanie najważniejszych zasad
- Zbieranie owoców na cudzym terenie bez zgody właściciela to kradzież, niezależnie od wielkości plonu.
- Rolnik ma prawo żądać zapłaty lub zgłosić sprawę na policję.
- Wyraźną zgodę można uzyskać ustnie lub pisemnie, aby legalnie skorzystać z plonów.
- Drzewa oznaczone żółtą wstążką można zbierać bez ograniczeń i opłat.
„Wiele osób uważa, że mogą po prostu sami sobie pozwolić na to, co znajdą na polach lub z drzew owocowych - zwłaszcza jeśli są to niewielkie ilości. To jednak błąd” — farmer.pl
Źródło: farmer.pl