Hamulec bezpieczeństwa wobec nadmiernego importu
Komisja Europejska zapowiedziała mechanizm "hamulca bezpieczeństwa" w przypadku nadmiernego napływu produktów rolno-spożywczych z krajów Mercosur. W sytuacji zakłóceń na rynku rolnicy będą mogli otrzymać rekompensaty z rezerwy rolnej Unii Europejskiej, której wartość w przyszłym budżecie wynosi 6,3 mld euro.
Apel o ochronę produkcji rolnej zamiast rekompensat
Wiktor Szmulewicz podkreślił, że nie widzi rekompensat jako rozwiązania, ponieważ osłabiają one produkcję rolną w UE. Woli skuteczniejszą ochronę europejskiego rynku, argumentując, że produkcja żywności w krajach Ameryki Południowej odbywa się przy niższych kosztach energii i pracy, co stawia rolników unijnych w trudnej sytuacji konkurencyjnej.
"Tak naprawdę nie chciałbym rekompensat, bo one osłabiają naszą produkcję, wolałbym raczej ochronę produkcji rolnej" — Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych
Europejska produkcja żywności – jakość i wyzwania
Zdaniem Szmulewicza UE jest największym producentem żywności na świecie, a jej wyroby cechują się najwyższą jakością i powinny stanowić wzór dla innych. Jednak napływ tanich produktów z krajów Mercosur, które nie podlegają takim samym standardom środowiskowym czy społecznym, może doprowadzić do spadku zbytu rodzimej produkcji oraz dalszego **osłabienia rolników** w Europie.
Ryzyka związane z umową Mercosur
- Import bez ceł z krajów Mercosur oznacza konkurencję z żywnością produkowaną przy znacznie niższych kosztach pracy i energii.
- Unijne rolnictwo jest poddawane rosnącym wymogom środowiskowym i dobrostanowi zwierząt, co nie dotyczy eksporterów spoza UE.
- Może to prowadzić do kolejnych protestów rolników i osłabienia sektora rolnego w Europie.
"Cały świat potrzebuje żywności, a wszyscy chcą dostać się do Europy, bo tu się dobrze płaci, Europa jest bogatą częścią świata" — podsumował Szmulewicz, zaznaczając konieczność rewizji polityki handlowej, by chronić europejskie rolnictwo.
Źródło: farmer.pl