Kontrowersje podczas sesji rady gminy Kosakowo
Podczas XXXV sesji Rady Gminy Kosakowo 3 października trwała burzliwa debata dotycząca referendum ws. odwołania wójt Eunikę Niemc. Głównym punktem sporu było użycie przez przewodniczącego rady Sławomira Konarskiego cytatu nawiązującego do Josepha Goebbelsa, nazistowskiego ministra propagandy.
Słowa przewodniczącego i reakcja wójt
Sławomir Konarski podczas sesji powiedział:
"Trzykrotnie wczoraj Pani wspominała o tej sprawie. Nie ma potrzeby, aby czwarty raz powtarzać. Ja wiem, że Goebbels powtarzał: kłamstwo powtarzane wiele razy staje się prawdą..."
Zdaniem wójt Eunika Niemc, użycie tego cytatu przekroczyło granice dobrego smaku i stanowiło obraźliwe porównanie jej osoby oraz zarzut kłamstwa. Wójt napisała do przewodniczącego żądanie publicznych przeprosin oraz wpłaty 10 tys. zł na wskazany cel charytatywny.
"Zarzucenie Wójtowi Gminy Kosakowo posługiwania się kłamstwami czy też porównywanie mojego zachowania do zachowania Josepha Goebbelsa daleko przekroczyło akceptowalne granice dyskursu publicznego i stanowi nie tylko naruszenie moich dóbr osobistych, ale również może zostać ukarane jako znieważenie funkcjonariusza publicznego." — Eunika Niemc, wójt gminy Kosakowo
Stanowisko przewodniczącego Sławomira Konarskiego
Przewodniczący rady ocenił, że żądania wójt są polityczną zagrywką. Wyjaśnił, że jego słowa nie były wymierzone bezpośrednio w wójt, ale dotyczyły metody powtarzania nieprawdy:
"Moje słowa nie były o Wójt, tylko o metodzie powtarzania nieprawdy. Dziś próbuje z tego zbudować narrację o rzekomym ataku, choć sama wielokrotnie przekracza granice." — Sławomir Konarski, przewodniczący Rady Gminy Kosakowo
Konarski dodał, że podczas sesji wójt wielokrotnie nawiązywała do spraw prywatnych, np. sytuacji dziecka przewodniczącego, co uznał za przekroczenie granic debaty publicznej.
Podsumowanie
Spór pomiędzy wójt Euniką Niemc a przewodniczącym Sławomirem Konarskim wyraźnie podzielił lokalną społeczność Kosakowa, a temat prawdopodobnie znajdzie dalszy ciąg w postaci odpowiedzi na wezwanie do przeprosin i symbolicznej kwoty na cele charytatywne.
Źródło: dziennikbaltycki.pl