Trump proponuje drastyczne cła wobec Chin i Indii
Donald Trump zaapelował do Unii Europejskiej o wprowadzenie ceł do 100 proc. na produkty importowane z Chin i Indii. Według Financial Times amerykański prezydent wysunął to "nadzwyczajne żądanie" podczas wideokonferencji z wysokimi urzędnikami USA i UE omawiającymi metody wywierania presji na Rosję, by ta zakończyła wojnę na Ukrainie.
Cel: wywarcie ekonomicznej presji na Rosję
Propozycja Trumpa ma wymusić, by Chiny i Indie zaprzestały kupowania rosyjskiej ropy, co według amerykańskiego urzędnika jest kluczowe, ponieważ rosyjska ropa ma niewiele innych rynków zbytu. Wzrost ceł miałby działać jako narzędzie nacisku, dopóki Chiny i Indie nie zgodzą się na tę zmianę. Stany Zjednoczone są gotowe działać, ale tylko wraz z poparciem europejskich sojuszników.
Konflikt handlowy z Indiami i Chinami
W sierpniu USA podniosły cła na produkty indyjskie do 50 proc., argumentując, że Indie nadal kupują rosyjską ropę, co nasiliło napięcia w stosunkach z Delhi. Trump na platformie Truth Social poinformował, że negocjacje handlowe z Indiami będą kontynuowane i wyraził optymizm co do ich pomyślnego zakończenia.
W przypadku Chin, USA podniosły wcześniej cła na chiński import, choć po reakcjach rynku część taryf została w maju obniżona. Mimo to napięcia pozostają wysokie, a Trump postrzega nałożenie ceł jako kluczową część „krucjaty celnej”.
Stanowisko UE i wyzwania polityczne
W rozmowach udział wzięli przedstawiciele amerykańskiego Departamentu Skarbu oraz unijny wysłannik ds. sankcji David O'Sullivan. UE rozważa sankcje wtórne wobec krajów kupujących rosyjskie surowce, w tym Chin i Indii, choć wśród unijnych urzędników panuje niepokój z powodu potencjalnego wpływu na relacje handlowe z tymi państwami.
Nie wszystkie państwa UE zaprzestały zakupów rosyjskiej ropy, na przykład Węgry i Słowacja utrzymują dostawy. Jeden z amerykańskich urzędników podkreślił, że bez jednomyślności UE nie można oczekiwać nakładania sankcji i związanych z tym kosztów.
"Pytanie brzmi, czy Europejczycy mają wolę polityczną, by położyć kres wojnie? (...) Każda decyzja będzie oczywiście kosztowna, a żeby prezydent mógł to zrobić, potrzebujemy wsparcia partnerów z UE." — anonimowy urzędnik amerykański
Źródło: bankier.pl