Reakcja na groźby Rosji
Prezydent USA Donald Trump podczas wystąpienia do generałów w bazie Quantico w Wirginii ogłosił, że w odpowiedzi na ostatnie groźby ze strony Rosji nakazał wysłanie w pobliże rosyjskiego wybrzeża atomowego okrętu podwodnego, określając tę broń jako najgroźniejszą, jaką kiedykolwiek stworzono. Dodał, że Stany Zjednoczone są około 25 lat przed Rosją i Chinami pod względem technologii okrętów podwodnych.
Strategiczne znaczenie i profil okrętów podwodnych
Trump zaznaczył, że wysłano jeden lub dwa okręty, ale nie ujawnił dokładnej liczby, by zachować ostrożność. Podkreślił ich zdolność do pozostawania niewykrytymi oraz to, iż Rosja pozostaje na drugim miejscu na świecie pod względem liczby okrętów podwodnych, a Chiny na trzecim.
Analitycy zwracają uwagę, że amerykańskie okręty podwodne klasy Ohio, wyposażone w pociski nuklearne, operują zwykle na głębokich wodach oceanu, co zapewnia im większą ochronę i zdolność do cichego pozostawania pod wodą przez wiele tygodni, co utrzymuje strategię odstraszania nuklearnego latami.
Zakaz używania słowa „nuklearny” i polityczne aluzje
Podczas wystąpienia Trump odniósł się także do języka polityki, stwierdzając, że słowo "nuklearny" jest jednym z dwóch słów na literę „n”, których nie należy używać w kontekście gróźb. Wypowiedź ta miała podkreślić, że groźby wykorzystania broni jądrowej nie powinny być rzucane lekko.
Perspektywa na wojny i relacje z Rosją
Prezydent przypomniał, że zakończył już siedem wojen i że spodziewał się, iż konflikt na Ukrainie łatwo uda się rozwiązać ze względu na jego osobiste relacje z Władimirem Putinem.
„Ostatnio Rosja trochę nam pogroziła, więc wysłałem jeden lub dwa okręty podwodne w pobliże Rosji z ostrożności. Nie możemy pozwolić, by ludzie rzucali sobie takimi pogróżkami atomowymi” — Donald Trump, prezydent USA
Źródło: forsal.pl