Możliwe niespodzianki Ukrainy na Krymie
Brytyjska telewizja Sky News podała, że Kijów może zaplanować przed zimą wielki atak na Krym. Ekspert wojskowy Michael Clarke zaproponował dwa scenariusze: desant morski na półwysep lub uderzenie rakietowe na most krymski, kluczowy strategicznie i symboliczny cel.
Ostrożna ocena ekspertów
Wojskowi analitycy podchodzą do pomysłu desantu bardzo sceptycznie. Wskazują na brak przez Ukrainę pełnej przewagi powietrznej i odpowiedniej floty, co czyni taki manewr praktycznie niemożliwym. Najbardziej realne byłoby wysadzenie niewielkiego oddziału, który szybko zostałby zneutralizowany. Rosyjscy komentatorzy dodają z ironią, że idea desantu to „marzenie publicystów, nie generałów”.
Most krymski – symbol i cel
Inaczej wygląda sytuacja z mostem krymskim, który łączy Krym z Rosją. To strategiczna arteria transportowa i zarazem symbol rosyjskiej kontroli nad półwyspem. Ataki na most już się zdarzały, a jego całkowite zniszczenie miałoby duże konsekwencje militarnie i politycznie.
Sky News zwraca uwagę, że transfer rakiet dalekiego zasięgu, jak Tomahawki, mógłby zwiększyć ukraińskie możliwości uderzenia w ten cel, co stawia most w centrum planów Kijowa.
Krym jako polityczna i strategiczna karta
Od aneksji w 2014 roku Krym jest punktem honoru dla Moskwy i Kijowa. Putin określa go jako „święte miejsce”, a prezydent Zełenski zapowiada, że Ukraina nigdy go nie odda formalnie. Krym to nie tylko terytorium, ale też pole konfliktu tożsamości – mieszkają tam m.in. Tatarzy krymscy, opowiadający się przeciw rosyjskiej okupacji i wspierający Ukrainę.
Co jest naprawdę możliwe?
Eksperci zgodnie wskazują, że znacznie bardziej prawdopodobny jest uderzenie na most krymski niż spektakularny desant morski. Oba warianty miałyby duże znaczenie polityczne, utrzymując przekaz, że Krym pozostaje w zasięgu ukraińskich działań, choć realna kontrola militarną jest trudna.
Dla opinii publicznej na Zachodzie i w Ukrainie takie doniesienia podtrzymują narrację o niezamrożeniu konfliktu i szansie na ukraińskie zaskoczenie. Jednak zdecydowana większość komentatorów odbiera je jako medialną przesadę, niemającą odzwierciedlenia w bieżących planach dowództwa.
„Ukrainians love surprises. They know that this affects not only the Russians on the front line, but also the West's perception of how things are in Ukraine.” — Michael Clarke, ekspert wojskowy Sky News
Źródło: forsal.pl