Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Sezonowa gastronomia zmaga się z rosnącymi długami po trudnym lecie 2025

Sezonowa gastronomia w Polsce boryka się z rosnącym zadłużeniem, które na koniec sierpnia 2025 roku wyniosło 436,4 mln zł. Problemy wynikają z mniejszego ruchu turystycznego i zmieniających się preferencji konsumentów.

Sezonowa gastronomia zmaga się z rosnącymi długami po trudnym lecie 2025

Kryzys zadłużeniowy w sezonowej gastronomii

Pod koniec sierpnia 2025 roku zadłużenie firm sezonowej gastronomii osiągnęło poziom 436,4 mln zł, co jest kwotą o 123 mln zł wyższą niż dwa lata wcześniej. Według danych Krajowego Rejestru Długów, w bazie figuruje 13,4 tys. podmiotów z około 100 tys. działających punktów, takich jak restauracje, bary, puby, kawiarnie i foodtrucki.

Główne przyczyny problemów

Głównym powodem wzrostu zadłużenia była mniejsza liczba turystów w lipcu, wywołana głównie przez niesprzyjającą pogodę. Sierpień przyniósł poprawę, z większą liczbą rezerwacji i dłuższą średnią długością pobytów. Jednak zmiana preferencji klientów, którzy chętniej zamawiają jedzenie z dostawą, nakłada na przedsiębiorców konieczność inwestowania w nowe systemy realizacji zamówień, co wiąże się z dodatkowymi kosztami.

Największe obciążenia finansowe

Wśród dłużników dominują restauracje, bary, puby, kawiarnie i foodtrucki z długami sięgającymi 381,8 mln zł. Liderem zadłużenia jest firma z Dolnego Śląska, która zalega 4,1 mln zł, głównie na rzecz firmy leasingowej oraz hurtowni spożywczo-alkoholowej.

"Nie było to dobre lato dla foodtrucków i innych przedsiębiorców sezonowej gastronomii" — Puls Biznesu

Źródło: bankier.pl