Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Rosyjskie drony nad Polską – największy incydent od początku wojny na Ukrainie

W nocy z 9 na 10 września rosyjskie drony wielokrotnie naruszyły polską przestrzeń powietrzną, część z nich została zestrzelona przez polskie i sojusznicze siły, a Polska wystąpiła o konsultacje w ramach NATO.

Rosyjskie drony nad Polską – największy incydent od początku wojny na Ukrainie

Masowy nalot rosyjskich dronów nad Polską

W nocy z 9 na 10 września 2025 roku doszło do bezprecedensowego naruszenia przestrzeni powietrznej Polski w ramach ataku dronów, które według nieoficjalnych źródeł mogło obejmować ponad 20 maszyn, najpewniej 23. Drony zostały wystrzelone z Federacji Rosyjskiej oraz Białorusi, a część z nich przekroczyła granicę Polski w rejonie Zamościa i Lublina.

Akcja zestrzelenia dronów

Polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o rozpoczęciu operacji neutralizacji zagrożenia. W obronie powietrznej uczestniczyły m.in. myśliwce F-35 z Holandii, które skutecznie zestrzeliły większość dronów. Wykorzystano również krajowe środki, a ostatnie obiekty zostały zneutralizowane około godziny 06:45 CEST.

Użyto różnorodnych systemów radiolokacyjnych do wykrywania zagrożenia, a szczątki zestrzelonych dronów spadły m.in. w miejscowościach na wschodzie Polski, takich jak Cześniki, Wyryki-Kolonia czy Oleśno w północnej Polsce.

Charakterystyka dronów i cel ataku

Rosyjskie drony to w dużej mierze maszyny typu Gerbera, produkowane w Iranie, pierwotnie zaprojektowane jako wabiki bez głowic bojowych. Stosowane są przez Rosję jako dywersja podczas szerszych ataków rakietowych na Ukrainę. Według Mariusza Marszałkowskiego, zastępcy redaktora Defence24, operacja ta ma również na celu testowanie reakcji społeczeństwa i polityków w Polsce.

„Myślę, że takie prowokacje nie będą czymś nadzwyczajnym, że Rosjanie będą próbowali nas dalej sprawdzać. Dla nich to żaden koszt, a straty społeczne są znaczne.” — Mariusz Marszałkowski, Defence24

Reakcja Polski i NATO

Premier Donald Tusk potwierdził zestrzelenie dronów, które stwarzały realne zagrożenie. W związku z incydentem Polska wystąpiła o konsultacje na podstawie Artykułu 4 Traktatu Północnoatlantyckiego. Zastępca premiera Radosław Sikorski określił sytuację jako bezprecedensowy atak na terytorium NATO i UE.

Podczas nalotu zamknięto przestrzeń powietrzną nad kilkoma lotniskami, m.in. w Warszawie i Rzeszowie, dla zapewnienia bezpieczeństwa civilnych lotów.

Znaczenie incydentu dla bezpieczeństwa

Atak dronów pokazuje rosnącą skalę zagrożeń hybrydowych i asymetrycznych prowadzonych przez Rosję. Przypomina też o konieczności realizacji zobowiązań NATO dotyczących podniesienia wydatków na obronę do 5 proc. PKB, co państwa sojuszu zaakceptowały już wcześniej.