Dominacja n-butanów z Rosji na rynku LPG
W 2025 roku udział LPG opartego na n-butanach ze wschodu może sięgnąć nawet 16 proc. całego polskiego rynku. Taki trend wywołuje alarm w sektorze paliwowym, zwłaszcza wśród przedsiębiorców, którzy inwestowali w dywersyfikację dostaw i rozwój infrastruktury umożliwiającej import surowca spoza Rosji.
Konsekwencje dla branży i inwestorów
Firmy, które wydały setki milionów złotych na rozbudowę zdolności przeładunkowych, m.in. poprzez rezerwację miejsc w zagranicznych terminalach paliwowych oraz modernizację krajowych portów, mogą zostać dotknięte spadkiem zysków lub nawet stratami.
Okno na rosyjski import LPG mimo sankcji
Pomimo unijnych sankcji i embargo na rosyjski gaz, istnieje luka prawna dopuszczająca import frakcji LPG wykorzystywanych w przemyśle rafineryjnym, które są mieszane w Polsce z innymi składnikami i trafiają na rynek detaliczny. W efekcie udział LPG z Rosji wyniósł ponad 18 proc. importu w pierwszym kwartale 2025, a w całym 2024 roku sięgał około 43 proc.
"LPG oparte o n-butan ze wschodu, przy zachowaniu dotychczasowych trendów, może w całym 2025 r. stanowić nawet 16 proc. rynku, doprowadzając do spadku zysków lub strat wielu przedsiębiorców." — prezes firmy członkowskiej POPiHN
Rynek LPG i wyzwania polityczno-gospodarcze
Rozpatrując sytuację na rynku LPG nie można pominąć bardziej ogólnych uwarunkowań związanych z przyszłością importu gazu z Rosji, które pozostają niepewne. Przepływy błękitnego paliwa przez tradycyjne szlaki zostały znacznie ograniczone, a sankcje i działania wojenne wpływają na nieprzewidywalność dostaw.