Gigantyczne złoża ropy pod Morzem Weddella
Rosja poinformowała o odkryciu pod dnem Morza Weddella na Antarktydzie 511 miliardów baryłek ropy naftowej. To niemal dwukrotnie więcej niż rezerwy ropy w Arabii Saudyjskiej, co czyni to znalezisko jednym z największych na świecie.
Traktat Antarktyczny a potencjalna eksploatacja
Antarktyda długo była symbolem międzynarodowej współpracy i pokoju. Układ Antarktyczny z 1959 roku zakazuje wydobycia surowców oraz działań militarnych na kontynencie. Odkrycie złóż stawia pod znakiem zapytania sens obecnych regulacji, ponieważ eksploatacja ropy jest dziś nielegalna.
Możliwe konsekwencje geopolityczne
Eksperci ostrzegają, że rosyjskie odkrycie może wywołać wzrost napięć i rywalizację mocarstw o dostęp do zasobów. Wypowiedź profesora Klausa Doddsa z Royal Holloway zwraca uwagę na możliwość wyścigu o surowce, który w najgorszym przypadku może doprowadzić do konfliktu o globalnym zasięgu:
"Napięte stosunki geopolityczne mogą prowadzić do wzrostu strategicznej rywalizacji o Antarktydę. W najgorszym scenariuszu może wywołać III wojnę światową" — Klaus Dodds, Royal Holloway
Spór o prawa terytorialne
Morze Weddella leży na terytorium Brytyjskiego Terytorium Antarktycznego, lecz roszczenia zgłaszają także Chile i Argentyna, a Stany Zjednoczone i Rosja nieuznające jakichkolwiek roszczeń komplikują sytuację. Układ Antarktyczny nie przewiduje skutecznego mechanizmu egzekwowania zakazu wydobycia, co oznacza, że napięcia mogą się pogłębiać.
Profesor Dodds podkreśla:
"Prawdziwym testem będzie to, czy świat potrafi utrzymać ramy traktatowe w obliczu ich erozji."
Rosyjskie badania naukowe czy poszukiwania surowców?
Rosja oficjalnie mówi o działaniach badawczych, jednak stosowane technologie są typowe dla poszukiwania ropy i gazu. Zdaniem ekspertów, takie zachowanie wpisuje się w szerszy kontekst zaostrzających się napięć po agresji Rosji na Ukrainę.
Źródło: Forsal.pl