Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Rosja intensyfikuje działania hybrydowe na Morzu Bałtyckim po rozszerzeniu NATO

Dołączenie Finlandii i Szwecji do NATO komplikuje sytuację Rosji na Morzu Bałtyckim, która intensyfikuje działania wojskowe i hybrydowe, zagrażając infrastrukturze morskiej oraz bezpieczeństwu regionu.

Rosja intensyfikuje działania hybrydowe na Morzu Bałtyckim po rozszerzeniu NATO

Nowa geopolityka Morza Bałtyckiego

Przystąpienie Finlandii (2023) i Szwecji (2024) do NATO znacznie ograniczyło swobodę działania Rosji na Morzu Bałtyckim. Oba kraje, dysponując rozbudowanymi siłami morskimi i wspierane przez sojuszników, jak Polska, Niemcy i Dania, zwiększają presję na rosyjskie państwo i jego flotę bazującą w Obwodzie Królewieckim i Zatoce Fińskiej.

Znaczenie strategiczne regionu

Morze Bałtyckie jest kluczowym szlakiem komunikacji i dostaw, zwłaszcza surowców energetycznych, dla wszystkich państw regionu, w tym Polski. Ważną rolę odgrywają morskie instalacje infrastrukturalne, które jednocześnie są podatne na ataki oraz działania dywersyjne.

Rosyjska flota i jej wyzwania

Rosja utrzymuje na Bałtyku potentną flotę, m.in. okręty podwodne, niszczyciele, fregaty, korwety i jednostki rakietowe. Jednak

zmiana sytuacji strategicznej postawiła ją w trudnej sytuacji, zwłaszcza nad Zatoką Fińską, gdzie NATO może skutecznie zablokować dostęp używając min i pocisków przeciwokrętowych. Takie działania są już ćwiczone, między innymi przez polską Morską Jednostkę Rakietową.

Kluczowe punkty kontroli

  • Zatoka Fińska – łatwa do zablokowania, stanowi strategiczne wyzwanie dla Rosji.
  • Cieśniny Duńskie – łączą Morze Bałtyckie z Atlantykiem; ich blokada może mieć poważne skutki dla żeglugi.
  • Wyspy Gotlandia i Alandzkie – kontrola nad nimi jest równoznaczna z kontrolą nad Bałtykiem. Gotlandia, porównywana do Krymu, jest remilitaryzowana przez Szwecję z powodu zagrożeń ze strony Rosji.

Adaptacja wojny hybrydowej do warunków morskich

Rosja dostosowuje lądowe metody wojny hybrydowej do środowiska morskiego, używając statków cywilnych do wywiadu, uszkadzania infrastruktury podwodnej i operacji dronów. W grudniu 2024 roku miało miejsce zerwanie kabli podmorskich łączących Finlandię i Estonię, a liczne incydenty naruszeń przestrzeni powietrznej podkreślają rosnącą aktywność rosyjską w regionie.

"Działania Rosji polegają na adaptacji lądowej wersji wojny hybrydowej do warunków morskich. Oznacza to używanie statków cywilnych do gromadzenia informacji wywiadowczych, uszkadzania i niszczenia kluczowej infrastruktury podmorskiej czy używania ich jako platform do przenoszenia i startu dronów." — admirał James Stavridis, były naczelny dowódca NATO

Reakcja NATO i Polska w operacji Baltic Sentry

W odpowiedzi na zagrożenia od stycznia 2025 roku prowadzona jest operacja Bałtycka Straż (Baltic Sentry), obejmująca ochronę infrastruktury podmorskiej przez okręty nawodne i podwodne, samoloty oraz bezzałogowce. Kluczową rolę odgrywa tu Marynarka Wojenna RP, która zapewnia stały nadzór nad wodami terytorialnymi i strefą ekonomiczną.

Potrzeba wzmocnienia polskiej floty

Aktualnie flota Polski, z jednym okrętem podwodnym, dwoma fregatami i kilkoma jednostkami rakietowymi, jest niewystarczająca do skutecznej ochrony wybrzeża i udziału w sojuszniczych działaniach. Planowane inwestycje przewidują m.in. budowę trzech nowych okrętów podwodnych (program Orka), niszczyciela min Czajka, okrętu rozpoznania radioelektronicznego Henryk Zygalski oraz fregat Burza i Wicher, co istotnie wzmocni potencjał floty.

"Kontrola Gotlandii oznacza kontrolę całego Morza Bałtyckiego." — Wołodymyr Zabłockij, analityk portalu Defence Express

Źródło: Bankier.pl