Ustawa o ochronie sygnalistów – stan po roku
Ustawa o ochronie sygnalistów weszła w życie 25 września 2024 roku i umożliwia zgłaszanie naruszeń na trzy sposoby: wewnętrznie w firmie, zewnętrznie do Rzecznika Praw Obywatelskich lub właściwego organu publicznego oraz poprzez ujawnienia publiczne, np. w mediach czy serwisach społecznościowych. Pomimo formalnego wdrożenia procedur, wiele firm traktuje temat wyłącznie formalnie, bez aktywnej komunikacji i budowania zaufania wśród pracowników.
Problemy w praktyce – opinie ekspertów
Radca prawny dr Monika Wieczorek zauważa, że:
„Nie ma lawiny zgłoszeń od sygnalistów, ale one się pojawiają. Problem jest jednak taki, że pracodawcy zamiast przyjąć, że zgłoszenie może im pomóc w zorientowaniu się w problemach i poradzeniu sobie z nimi, odbierają to jako pewien atak na organizację. I to jest problem kulturowy.”
Wielu sygnalistów zgłasza nieprawidłowości spoza zakresu ustawy, np. dotyczące prawa pracy, które nie są objęte ochroną. Zgłoszenia najczęściej dotyczą korupcji, ochrony zdrowia publicznego, praw konsumentów oraz konstytucyjnych wolności i praw człowieka. Firmy mogą jednak dobrowolnie rozszerzyć właściwy katalog.
Kultura organizacyjna i zmiany społeczne
Psycholożka biznesu Inga Kowalewska podkreśla, że ustawowe ramy nie wystarczą, jeśli społeczne podejście do sygnalistów nie ulegnie zmianie.
„Sama ustawa jest tylko regulacją, ale jeżeli społeczeństwo nie przyjmie sygnalistów pozytywnie, to po prostu ich nie będzie. Na pewno musi dojść do pewnej zmiany pokoleniowej, bo cały czas pokutuje silne skojarzenie z czasami komunizmu i PRL. Niektórzy uważają, że osoba, która informuje, łamie lojalność grupową.”
Ekspertka apeluje o ogólnopolską kampanię społeczną pokazującą, że sygnalista działa na rzecz dobra ogółu, często ryzykując własne bezpieczeństwo i stabilność zawodową. Przykład afery „łowców skór” obrazuje, jak brak sygnalisty na wczesnym etapie mógł przyczynić się do tragedii ludzkich.
Ochrona sygnalistów i potrzeba zmian
Sygnaliści oraz osoby im pomagające mają prawo do ochrony przed działaniami odwetowymi, takimi jak utrata awansu, podwyżki czy nawet zwolnienie. Mimo to wiele firm nie potrafi wykorzystać zgłoszeń do poprawy funkcjonowania organizacji.
Wdrożenie ustawy wymaga zatem:
- Aktywnej komunikacji i szkoleń w firmach
- Budowania zaufania między pracownikami a pracodawcami
- Zmiany społecznego postrzegania sygnalistów jako osób działających dla dobra wspólnego
- Dalszego monitorowania i rozwijania mechanizmów ochrony
Sygnalizowanie naruszeń to szansa na poznanie realnych problemów w firmie, a nie atak – tak powinni to rozumieć pracodawcy.
Źródło: Bankier.pl