Od kopalni do nowoczesnego parku
Tereny po kopalni Anna w Pszowie – dawnej „Anience”, która przez dekady dawała pracę pokoleniom mieszkańców – przechodzą głęboką rewitalizację. Po zamknięciu zakładu władze miasta postawiły na nowe funkcje tego miejsca, łącząc przeszłość przemysłową ze społeczną przyszłością.
Szyb Jan – zabytek techniki i centrum życia społecznego
Pierwszym etapem była rewitalizacja kompleksu przy szybie Jan, gdzie znajduje się maszyna wyciągowa z lat 40. XIX wieku. Prace kosztowały kilkanaście milionów złotych i objęły adaptację zabytkowej łaźni kobiecej na potrzeby biblioteki, Ośrodka Pomocy Społecznej oraz Zespołu Obsługi Placówek Oświaty. Zmodernizowany budynek pełni dziś funkcje publiczne i turystyczne, a sam szyb stał się wieżą widokową.
Szyb Chrobry I – nowe życie, nowe inwestycje
Teraz przyszedł czas na dawny szyb Chrobry I. Planowane jest uruchomienie żłobka publicznego, „lokali na start” dla przedsiębiorców oraz przestrzeni dla organizacji pozarządowych. W budynku dawnej maszyny wyciągowej powstanie wystawa edukacyjna. Wokół szybu powstaną nowe tereny zielone – łąka kwietna, nasadzenia drzew, ale też parking i ciągi komunikacyjne.
- Całkowity koszt inwestycji: około 34 miliony złotych
- Finansowanie: Program Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021-2027 oraz Krajowy Plan Odbudowy
- Zakończenie prac rewitalizacyjnych: październik 2027 r.
- Oddanie żłobka planowane na czerwiec 2026 r.
ParkAny – nowy rozdział dla miasta
Nowy kompleks nazwano ParkAny (łączy nazwę dawnej kopalni Anna i słowo „park”). Projekt ma zapewnić mieszkańcom dostęp do usług publicznych, oferty kulturalnej i wsparcie lokalnej przedsiębiorczości. Rewitalizacja jest odpowiedzią na utratę przemysłowego charakteru miasta i ma stać się impulsem rozwojowym dla Pszowa.
„Na pierwszy ogień poszedł szyb Jan z maszyną wyciągową, która po restauracji stała się jedną z postindustrialnych atrakcji. Do pięknie odnowionego budynku dawnej łaźni kobiecej wprowadziły się miejskie instytucje: biblioteka, OPS i Zespół Obsługi Placówek Oświaty.” — Dziennik Zachodni
Źródło: Dziennik Zachodni