Skala i branże zwolnień w 2025 roku
Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w pierwszym półroczu 2025 roku zgłoszono grupowe zwolnienia obejmujące 80 tys. pracowników, z czego rzeczywiście ponad 17 tys. straciło zatrudnienie. Największe fale redukcji zatrudnienia dotyczą przemysłu, handlu oraz sektora IT i telekomunikacji.
Problemy przemysłu – spadek produkcji i eksportu
Ekspert Yuriy Grygorenko z Centrum Analitycznego Gremi Personal wskazuje, że najsilniej dotknięty zwolnieniami jest sektor przemysłowy, zwłaszcza produkcja elektroniki, części samochodowych oraz materiałów budowlanych. Spadek zatrudnienia w przemyśle przetwórczym między czerwcem 2024 a czerwcem 2025 wyniósł 0,8%, a między majem i czerwcem 2025 roku 0,3%.
Na tę sytuację wpływają m.in.:
- spadek sprzedaży produkcji przemysłowej i detalicznej,
- postępująca automatyzacja i wykorzystanie sztucznej inteligencji,
- problemy z eksportem, szczególnie do Niemiec, które są kluczowym odbiorcą części i wyrobów samochodowych,
- dodatkowe cła USA na auta i części samochodowe z UE, które od maja 2025 r. wzrosły do 27,5%.
Handel pod presją kosztów
Według Macieja Ptaszyńskiego, prezesa Polskiej Izby Handlu, ważnym czynnikiem ograniczającym zatrudnienie w handlu są częste podwyżki płacy minimalnej. Podwyżki te znacząco obciążają małe i średnie firmy, które funkcjonują na granicy rentowności, ponieważ wynagrodzenia stanowią największy wydatek przedsiębiorstw.
Wielkość firm a skala zwolnień
Gremi Personal zauważa, że redukcje zatrudnienia dotyczą przede wszystkim dużych przedsiębiorstw zatrudniających ponad 49 pracowników. W tym czasie siła robocza migruje do małych i mikrofirm usługowych, handlowych oraz gastronomicznych (HoReCa). Co więcej, według GUS zatrudnienie w handlu detalicznym wzrosło o 0,1%, w logistyce o 5%, a w HoReCa o 1,8% między czerwcem 2024 a czerwcem 2025.
Ekspert Randstad Mateusz Żydek wskazuje jednak, że zwolnienia formalne częściej występują w małych i średnich firmach do 50 pracowników, co szczególnie dotyka lokalne rynki pracy. Dla gospodarki bardziej niebezpieczne są redukcje w dużych zakładach, ponieważ nagłe zwolnienia kilkudziesięciu osób jednocześnie obciążają lokalny rynek pracy.
Wygaszanie etatów i wzrost obciążenia pracowników
Żydek podkreśla, że firmy coraz częściej decydują się na wygaszanie stanowisk lub rezygnację z tworzenia nowych etatów, co pozwala obniżyć koszty bez formalnych zwolnień. Jednak niekiedy prowadzi to do zwiększenia obciążenia pracą pozostałych pracowników.
Przyczyny i perspektywy na przyszłość
Istotne czynniki trudnej sytuacji rynku pracy to:
- wahania koniunktury gospodarczej, zwłaszcza w sektorach o niskiej marży (m.in. meblarskim i motoryzacyjnym),
- wzrost kosztów surowców, energii i wynagrodzeń,
- postępująca automatyzacja i cyfryzacja, redukująca zapotrzebowanie na proste stanowiska,
- problemy eksportowe wywołane dodatkowymi cłami i spowolnieniem gospodarczym za granicą,
- zaostrzenie polityki fiskalnej i rosnąca presja administracyjna na biznes.
Jednocześnie Yuriy Grygorenko wskazuje na pozytywne sygnały, takie jak obniżka stóp kredytowych i powolna odbudowa gospodarki, które mogą stabilizować rynek pracy. Perspektywy na dalsze miesiące pozostają jednak niepewne.
"Nie spodziewamy się silnie negatywnego trendu na rynku pracy, ale napięcie i ostrożność w inwestycjach utrzyma się przez najbliższy rok." — Yuriy Grygorenko, Centrum Analityczne Gremi Personal
Mateusz Żydek podkreśla, że w związku z malejącą liczbą osób w wieku produkcyjnym oraz ostrożnym podejściem firm do redukcji, bardziej prawdopodobne jest spowolnienie w rekrutacji niż gwałtowne zwolnienia grupowe.
"Firmy traktują redukcje jako ostateczność, wiedząc, że później mogą mieć trudności z pozyskaniem pracowników." — Mateusz Żydek, Instytut Badawczy Randstad
Planowane redukcje w II połowie 2025 roku
Wyniki badania Randstad "Plany Pracodawców" pokazują, że sektorami z największą deklarowaną gotowością do redukcji są transport i logistyka (12%), budownictwo (7%), finanse i ubezpieczenia (7%) oraz usługi (5%). Deklaracje te dotyczą zarówno drobnych zwolnień, jak i większych procesów restrukturyzacyjnych.
Źródło: bankier.pl