Putin zakończy wojnę tylko po przegranej
W rozmowie z CNN Radosław Sikorski, wicepremier i szef MSZ, zaznaczył, że Władimir Putin zakończy konflikt z Ukrainą tylko wtedy, gdy przekona się, iż nie może go wygrać. Aby do tego doszło, niezbędne są intensyfikacja sankcji gospodarczych na Rosję oraz zwiększona pomoc wojskowa dla Ukrainy.
Znaczenie rosyjskich strat wojennych
Według Sikorskiego, rosyjska ofensywa wyhamowuje, a Ukraina już zaatakowała około połowy rosyjskich rafinerii, co utrudnia Rosji prowadzenie działań militarnych. Dodatkowo Rosja, pomimo swojego wielkiego terytorium, nie jest w stanie efektywnie zabezpieczyć obrony powietrznej wszystkich ważnych obiektów.
Putin i błędne założenia na początku wojny
Minister przypomniał, że Putin rozpoczął wojnę, zakładając szybkie zwycięstwo i wewnętrzne porozumienie w Ukrainie, licząc na łatwy przewrót w Kijowie i przychylność Ukraińców. Te założenia okazały się błędne, a wojna pogrążyła Rosję w kryzysie skutkującym milionami ofiar i zniszczeniami.
Putin zakończy tę wojnę tylko, jeśli uzna, że nie może wygrać. By doszedł do tego wniosku, musi być więcej nacisków na rosyjską gospodarkę i więcej pomocy dla Ukraińców — Radosław Sikorski, wicepremier i szef MSZ
Wojna może trwać lata
Sikorski podkreślił, że takie konflikty kolonialne zazwyczaj ciągną się około dekady, kończąc się zwykle w momencie, gdy agresor uzna brak możliwości zwycięstwa. Często wygrywa strona, która nie rozpoczęła działań wojennych.
Znaczenie głównych graczy i wojny hybrydowej
Wicepremier wskazał, że USA planują zakup ukraińskich dronów, co jest dowodem na rosnące kompetencje Ukrainy w obronie. Jednocześnie Polska traktuje naloty rosyjskich dronów na swoje terytorium jako element rosyjskiej wojny hybrydowej. Były to celowe prowokacje, na które Polska ma prawo odpowiadać, zapewniając bezpieczeństwo swojej przestrzeni powietrznej i obywatelom.
Rola Chin i przyszłość Rosji
Sikorski zaznaczył, że jedynym państwem zdolnym realnie zmusić Rosję do zakończenia wojny są Chiny. Obecnie jednak Chiny na tej wojnie zyskują ekonomicznie i nie chcą, by Putin utracił władzę. Przegrana Rosji mogłaby za to wywołać reforma i pozytywne zmiany także w samym kraju, co miałoby korzystne efekty dla całej Europy.
Źródło: bankier.pl