Toksyczne odpady na polu w Strykowie
W sobotę 20 września właścicielka pola w gminie Stryków zauważyła hałdę odpadów, początkowo myląc ją z wapnem nawozowym. Po bliższym przyjrzeniu się okazało się, że to stos zużytych świetlówek (jarzeniówek) i kineskopów ze starych telewizorów.
Jestem w szoku. To bardzo niebezpieczne odpady i ogromne koszty, których sam bym nie udźwignął — powiedział pan Władysław, właściciel pola.
Zagrożenia i reakcja służb
Odpady te mogą zawierać rtęć – substancję wysoce toksyczną dla ludzi i środowiska, co podkreśliła rzeczniczka Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Łodzi, Katarzyna Trojak-Danych. Teren został zabezpieczony przez strażaków taśmą ostrzegawczą, a w okolicy wyczuwalny jest nieprzyjemny zapach.
Sprawą zajęły się policja, straż pożarna oraz WIOŚ. Inspektorzy przeprowadzili oględziny i ocenili skład odpadów, a gmina Stryków uruchomiła procedury zarządzania kryzysowego.
Wyzwania związane z utylizacją
- Odpadów jest około 10 ton, co stanowi duże wyzwanie logistyczne i finansowe.
- Koszt utylizacji może sięgnąć nawet 100 tys. zł.
- Gmina posiada środki z rezerwy kryzysowej, lecz problemem jest znalezienie firmy chętnej do przyjęcia takiej ilości toksycznych odpadów.
Robimy wszystko, aby rozwiązać ten problem jak najszybciej. Koszt utylizacji może sięgnąć 100 tys. zł. Mamy środki zabezpieczone w ramach rezerwy kryzysowej, ale wyzwaniem będzie znalezienie firmy gotowej przyjąć tak dużą ilość odpadów — zapewnił burmistrz Piotr Ślęzak.
Śledztwo w toku
Postępowanie prowadzi policja z Komendy Powiatowej w Zgierzu, która otrzymała zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa. Funkcjonariusze zabezpieczyli materiały, przesłuchują świadków i sprawdzają firmy zajmujące się gospodarką odpadami. Zaangażowano biegłego, który oceni czy odpady zawierają niebezpieczne związki chemiczne.
Czynności idą w dobrą stronę — poinformował sierż. sztab. Bartłomiej Arcimowicz.
Policja nie wyklucza, że za nielegalnym porzuceniem stoją firmy z branży odpadów.
Źródło: farmer.pl