Podpisanie umowy na dostawę pojazdów Legwan
W czwartek w obecności wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza w zakładach Rosomak w Siemianowicach Śląskich została podpisana umowa ramowa na zakup ponad 1266 pojazdów terenowych typu Legwan, budowanych na bazie podwozia południowokoreańskiej marki Kia.
Zastosowanie i znaczenie pojazdów
Legwany już służą w polskiej armii i Straży Granicznej, gdzie sprawdzają się między innymi na granicy polsko-białoruskiej. W przyszłości będą pełnić funkcje lekkich pojazdów rozpoznawczych oraz innych wariantów w zależności od potrzeb Sił Zbrojnych.
Przemysł zbrojeniowy na Śląsku – impuls rozwojowy
Szef MON podkreślił, że przemysł zbrojeniowy jest ważnym elementem polskiej gospodarki, zwłaszcza na Śląsku, gdzie generuje ponad 113 miliardów złotych. Nawiązał również do niedawnej umowy na dostawę 180 czołgów K2, zawartej w gliwickich zakładach Bumar-Łabędy.
"Śląsk może i powinien moim zdaniem stać się centrum przemysłu zbrojeniowego w Polsce. Już dzisiaj z tej branży generuje 113 mld zł, to jest branża zbrojeniowa tylko w woj. śląskim" – Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej
Szczegóły umowy i dalsze perspektywy
Umowę podpisali: szef Agencji Uzbrojenia gen. bryg. Artur Kuptel, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz oraz prezes Rosomak SA Cezary Dominiak. W ramach umowy będą realizowane kolejne kontrakty wykonawcze obejmujące wersje rozpoznawcze, samochody ciężarowo-osobowe oraz pojazdy warsztatowe i logistyczne.
Wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota określił Legwana jako pojazd o masie do 7 ton, z możliwością adaptacji do różnych potrzeb wojskowych. Zapewnił, że produkcja będzie dostosowana do realnych potrzeb armii.
Rozwój i przyszłość polskiego przemysłu zbrojeniowego
Prezes Rosomaka podkreślił, że umowa to krok milowy dla rozwoju firmy i dywersyfikacji oferty. Zakłady posiadają zdolności do tworzenia wariantów specjalistycznych i modernizacji pojazdów.
Adam Leszkiewicz z PGZ dodał, że celem jest utrzymanie dużej części wydatków na obronność w polskim przemyśle zbrojeniowym. Przypomniał o innych dużych kontraktach, m.in. na mobilne centra łączności czy systemy antydronowe.
"Gdyby co najmniej 50 proc. środków przeznaczanych na obronność zostawało w polskim przemyśle, byłoby super. Do tego dążymy" – Adam Leszkiewicz, prezes PGZ