Nocne naruszenia przestrzeni powietrznej
W nocy z 9 na 10 września polska przestrzeń powietrzna została naruszona aż 19 razy przez rosyjskie drony. Pierwsze przekroczenie odnotowano około godziny 23:30 we wtorek, a ostatnie około 6:30 rano w środę. Drony wielokrotnie pojawiły się nad Polską, m.in. znad Białorusi, co stanowiło istotną nowość podczas trwającego konfliktu na Ukrainie. Operacja trwała więc całą noc, a służby prowadzą poszukiwania i identyfikację szczątków dronów.
Reakcja rządu i uruchomienie artykułu 4 NATO
Premier Donald Tusk poinformował, że rząd Polski zdecydował o uruchomieniu artykułu 4 Traktatu NATO, co oznacza konsultacje sojusznicze w obliczu zagrożenia integralności terytorialnej. Artykuł ten zobowiązuje państwa członkowskie do wzajemnego informowania się i konsultacji, gdy zagrożone jest bezpieczeństwo któregoś z członków.
"Około godz. 23.30 odnotowano pierwsze naruszenie przestrzeni powietrznej nad naszym krajem, ostatnie około godz. 6.30. Operacja trwała dokładnie całą noc" — Donald Tusk, premier
Źródło naruszeń i skala naruszeń
Ważnym elementem jest kierunek, z którego nadleciały drony. Po raz pierwszy w czasie wojny znaczna część tych obiektów pochodziła nie znad Ukrainy, lecz bezpośrednio znad Białorusi. Łącznie odnotowano 19 potwierdzonych naruszeń przestrzeni powietrznej, choć liczba ta może ulec zmianie po dalszych analizach dowództwa.
Brak ofiar i apel o ostrożność
Na szczęście rząd poinformował, że nie ma doniesień o ofiarach ani rannych. Premier Tusk zaapelował do mieszkańców Polski, aby nie zbliżali się do szczątków dronów i nie podejmowali żadnych działań samodzielnie, ponieważ mogą one stanowić zagrożenie. Każde takie znalezisko należy niezwłocznie zgłaszać odpowiednim służbom, np. policji lub straży pożarnej.
"Nie ma żadnej informacji, aby ktokolwiek odniósł obrażenie lub zginął wskutek akcji rosyjskiej. Rozpoczęły się konsultacje sojusznicze, które mają na celu wzmocnienie obrony powietrznej" — Donald Tusk, premier
Wzmocnienie obrony powietrznej i dalsze działania
Wobec tych wydarzeń Wojsko Polskie wraz z sojusznikami z NATO podjęło natychmiastowe działania obronne, w tym użycie własnych sił powietrznych do likwidacji zagrożenia. Trwają także dalsze konsultacje dotyczące zwiększenia zabezpieczeń i reagowania na podobne incydenty.
Źródło: forsal.pl