Zakup bomb GBU-39/B z USA
Polska zakontraktowała od Stanów Zjednoczonych nowoczesne, precyzyjne bomby lotnicze typu GBU-39/B za kwotę około 120 milionów dolarów. Dostawy tej amunicji mają rozpocząć się w 2028 roku, co pozwoli na ich zsynchronizowanie z przyjęciem do służby pierwszych 32 myśliwców F-35 zamówionych przez Warszawę.
Tajemnicza liczba bomb i ich koszt
Choć Ministerstwo Obrony nie ujawnia dokładnej liczby zakupionych bomb, na podstawie wcześniej znanej zgody Pentagonu na sprzedaż 1400 sztuk za 180 mln dolarów można oszacować, że Polska otrzyma od 900 do około 1000 bomb. Każda z nich kosztuje w przybliżeniu 80 tysięcy dolarów. Jest to jednak jedynie szacunkowa wartość, a szczegóły transakcji pozostają niejawne.
Platformy uzbrojenia – F-35, F-16 i potencjalnie MiG-29
Bomby GBU-39/B zostały zaprojektowane do użycia głównie na nowoczesnych myśliwcach, a w Polsce mają trafić przede wszystkim na uzbrojenie myśliwców F-35. Ponadto istnieje możliwość wykorzystania ich na samolotach F-16. Niektóre media wskazują również na potencjalną integrację tych bomb z myśliwcami MiG-29, podobnie jak miało to miejsce na froncie ukraińskim podczas wojny.
Charakterystyka bomb GBU-39/B
GBU-39/B, czyli Small Diameter Bomb, to stosunkowo niewielki pocisk o wadze około 130 kg, wyposażony w system nawigacji GPS. Jego zasięg pozwala na rażenie celów oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów, co umożliwia przeprowadzanie precyzyjnych uderzeń bez narażania samolotu na bliskie zbliżenie do stref obrony przeciwlotniczej przeciwnika. Tę cechę cenią amerykańscy piloci, którzy od 2005 roku używają tego typu broni.
Polskie inwestycje w siły powietrzne
Zakup bomb GBU-39/B wpisuje się w szeroki proces modernizacji polskiego lotnictwa wojskowego. Oprócz kosztownych myśliwców F-35, Polska nabywa również południowokoreańskie FA-50 oraz nowoczesne systemy uzbrojenia. Nowe bomby mają uzupełnić arsenał i przygotować polskie siły powietrzne na wyzwania kolejnej dekady.
"Proponowana sprzedaż poprawi zdolność Polski do stawiania czoła obecnym i przyszłym zagrożeniom poprzez zwiększenie zdolności do skutecznych uderzeń powietrze-ziemia oraz ochronę suwerennego terytorium" – czytamy w oficjalnym komunikacie Pentagonu.
Źródło: Forsal.pl