Remis Polaków w Rotterdamie
Debiut Jana Urbana na stanowisku selekcjonera przyniósł remis 1:1 z Holandią w Rotterdamie, co ustawiło polską reprezentację wraz z Finlandią i Holandią na równi w grupie G eliminacji Mistrzostw Świata 2026. Holandia ma jednak rozegrany o jedno spotkanie mniej.
Kluczowy mecz z Finlandią
W niedzielę, 7 września, o godzinie 20:45 na Stadionie Śląskim w Chorzowie Polska zagra z Finlandią, co może zdecydować o awansie do baraży. Jan Urban zapowiada, że obie drużyny będą grały ofensywnie, a w przypadku defensywnej postawy Finów, Polska skoncentruje się na atakach pozycyjnych.
„Wiemy, o co gramy, ale Finlandia też. Musimy być przygotowani na to, że rywale zagrają otwarte spotkanie, bo pomyślą, że ich remis nie interesuje. W takim wypadku czeka nas emocjonujący mecz, bo mamy podobne założenia. Jeśli jednak Finowie postanowią się bronić, wówczas będziemy budować ataki pozycyjne”. — Jan Urban, selekcjoner reprezentacji Polski
Chęć rewanżu po porażce
10 czerwca w Helsinkach Finowie wygrali 2:1, co motywuje Polaków do walki na swoim stadionie. Cała kadra dostępna na mecz jest zmotywowana do osiągnięcia korzystnego wyniku.
Gdzie oglądać mecz?
- Mecz odbędzie się 7 września o 20:45.
- Transmisja będzie dostępna w TVP 1 oraz TVP Sport.
- W internecie mecz można obejrzeć na sport.tvp.pl oraz w aplikacji TVP Sport.
Optymizm wśród kibiców
Po remisie z Holandią widać wzrost zaufania i entuzjazmu fanów, którzy coraz mocniej wspierają reprezentację. Selekcjoner jednak stanowczo podkreśla, że to dopiero początek drogi.
„Da się odczuć, że ludzie są zadowoleni po czwartkowym meczu. Kibic zawsze będzie oglądał reprezentację Polski, jeśli widzi nowe otwarcie i dobry wynik z takim przeciwnikiem jak Holandia, to tym bardziej chce to oglądać. Chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to był pierwszy kroczek”. — Jan Urban, selekcjoner reprezentacji Polski
Źródło: dziennikwschodni.pl