Kontrole PIP skoncentrowane na umowach cywilnoprawnych
W nadchodzącym roku Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) zaplanowała przeprowadzenie 200 kontroli celowanych, które skoncentrują się na weryfikacji przestrzegania zakazu zatrudniania pracowników na umowach cywilnoprawnych, gdy w rzeczywistości występuje stosunek pracy. Oznacza to, że sprawdzane będą sytuacje, w których firmy nieprawidłowo kwalifikują zatrudnienie, unikając formalnych umów o pracę.
Największe firmy pod lupą
Według ustaleń "Dziennika Gazety Prawnej" lista podmiotów do kontroli będzie przygotowana z udziałem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), który będzie wskazywał firmy wymagające weryfikacji. Szczególnie zagrożone są największe spółki na rynku, które mogą stanąć przed koniecznością masowego przekształcenia umów na etaty, co znacznie podniesie koszty zatrudnienia.
"Dla nich oznacza to ryzyko jednorazowego przekształcenia setek umów w etaty i konieczność natychmiastowego podniesienia kosztów zatrudnienia" – Joanna Torbé-Jacko, ekspertka BCC ds. prawa pracy i ubezpieczeń społecznych
Wsparcie ZUS i nowe narzędzia informatyczne
W procedurze typowania firm do kontroli kluczową rolę odegra ZUS, który dzięki dostępowi do danych będzie mógł zaproponować, które podmioty powinny zostać skontrolowane. PIP i ZUS pracują nad rozwiązaniem informatycznym, które usprawni wymianę informacji pomiędzy instytucjami.
Reforma prawa pracy i rosnące wyzwania dla firm
Nowe uprawnienia PIP, które mają wejść w życie z początkiem 2026 roku, pozwolą inspektorom jednostronnie przekształcać wykryte umowy cywilnoprawne w umowy o pracę, co ma na celu ograniczenie nadużyć na rynku pracy. Jednak eksperci ostrzegają, że takie działania mogą skutkować wzrostem zatrudnienia poza formalnym obiegiem, czyli w tzw. szarej strefie, zwłaszcza że przewidziano podniesienie limitu działalności nieewidencjonowanej.
Przedsiębiorcy muszą być przygotowani na wyraźne zwiększenie kosztów pracy i jednocześnie na ryzyko reorganizacji systemu zatrudnienia.