Pojazdy zdalnie sterowane – nie zwykłe zabawki
Podczas mistrzostw w Słupsku zaprezentowano modele zdalnie sterowane osiągające prędkości nawet do 150 km/h. Zapanowanie nad nimi to nie lada wyzwanie, ponieważ wystarczy niewielki błąd operatora, żeby pojazd uległ uszkodzeniu. Niektóre spośród startujących modeli mają wartość przekraczającą 5 tysięcy złotych.
Te pozorne zabawki to prawdziwe pociski osiągające prędkość nawet do 150 kilometrów na godzinę. Zapanowanie nad nimi jest bardzo trudne. Przy takich prędkościach wystarczy, że obsunie się palec i cały sprzęt może ulec uszkodzeniu. Niektóre ze startujących modeli mają wartość nawet powyżej 5 tysięcy złotych — Bartosz Ziemiec, współorganizator zawodów
Szybkość rekordowa i różnorodne napędy
Wielu uczestników podkreśla, że to nie są zwykłe modele – przykład daje rekord brytyjskiego modelarza, który rozpędził swój pojazd do ponad 351 km/h. Te maszyny potrafią konkurować z najszybszymi modelami samochodów sportowych, jak Porsche czy Mustang. Napędzane są różnymi technologiami, od baterii elektrycznych, poprzez specjalne paliwo, aż po silniki odrzutowe.
Te pojazdy są szybsze od sportowych samochodów. Wiele razy ścigaliśmy się w Słupsku na zamkniętych drogach z autami marki Porsche czy Mustang. Miny ich właścicieli po przegranym wyścigu są bezcenne. Pojazdy zdalnie sterowane mogą być napędzane specjalnym paliwem, baterią elektryczną, a nawet silnikiem odrzutowym — Paweł Iwański, Stowarzyszenie RC Gryf
Precyzja i wprawa kluczowe podczas zawodów
Opanowanie tak szybkich modeli wymaga dużych umiejętności oraz precyzji w sterowaniu za pomocą kontrolera. Mistrzostwa odbyły się na torze przy ulicy Świętej Klary w Słupsku, niedaleko parku wodnego, dzięki czemu pasjonaci mogli rywalizować w odpowiednich warunkach i z możliwością obserwacji swoich modeli na specjalnie przygotowanym torze.
Rywalizacja i emocje
Wydarzenie organizowane przez Stowarzyszenie RC Gryf zgromadziło wielu miłośników modeli zdalnie sterowanych, dla których zawody to również duża emocja i rywalizacja na wysokim poziomie. Uszkodzenia sprzętu są ryzykiem zawodów, potwierdzającym profesjonalizm i wymagania wobec uczestników.
Źródło: Radio Gdańsk