Rosyjskie myśliwce nad Estonią
W ostatnich dniach trzy rosyjskie myśliwce MiG-31 naruszyły estońską przestrzeń powietrzną, pozostając nad terytorium państwa NATO przez kilkanaście minut bez aktywnego transpondera. Estonia zgłosiła incydent poprzez notę protestacyjną i wezwała do konsultacji w Sojuszu Północnoatlantyckim.
Litwa proponuje zdecydowaną reakcję NATO
Minister obrony Litwy, Dovilė Šakalienė, wyraziła niezadowolenie z dotychczasowej formy reagowania na naruszenia przestrzeni powietrznej przez Rosjan i zasugerowała, aby NATO rozważyło zestrzeliwanie rosyjskich samolotów, które bez pozwolenia wlecą nad terytorium państw sojuszu. Minister przypomniała precedens z 2015 roku, gdy Turcja zestrzeliła rosyjski samolot Su-24 i podkreśliła potrzebę przejścia od not protestacyjnych do skutecznych działań.
„Nie możemy pozwalać, by kolejne naruszenia były jedynie przedmiotem not dyplomatycznych” — Dovilė Šakalienė, minister obrony Litwy
Reakcja Rosji i sytuacja na granicach
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ, Maria Zacharowa, odniosła się do propozycji litewskiej minister złośliwym komentarzem, sugerując, że powinna zajmować się swoją specjalizacją, a nie obronnością. Jednocześnie rosyjskie działania lotnicze mają charakter systemowy i służą testowaniu gotowości obronnej państw NATO oraz wywieraniu presji psychologicznej na kraje członkowskie, w tym na nowego członka, Finlandię.
Reakcja USA i stanowisko MON Rosji
Były prezydent USA, Donald Trump, odnosząc się do incydentu, zadeklarował, że "przyjrzy się sprawie", ale następnego dnia przyznał, że nie otrzymał jeszcze stosownych informacji. Z kolei Ministerstwo Obrony Rosji zaprzeczyło naruszeniom przestrzeni powietrznej Estonii, twierdząc, że loty rosyjskich myśliwców odbywały się zgodnie z międzynarodowymi zasadami.
Źródło: forsal.pl