Rosja odpiera wpływ sankcji UE
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow podczas konferencji prasowej oświadczył, że plany Unii Europejskiej dotyczące szybszej rezygnacji z rosyjskiej energii i surowców nie zmienią stanowiska Rosji wobec konfliktu na Ukrainie. Według niego na Rosji sankcje nie odbijają się w wymierny sposób, co miały potwierdzić ostatnie trzy lata trwających obostrzeń.
"Europejczycy błędnie sądzą, że kontynuacja polityki sankcji może w jakikolwiek sposób wpłynąć na stanowisko Federacji Rosyjskiej" — Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla
Stan gospodarki Rosji pod presją sankcji
Agencja Reuters zaznacza, że pomimo presji gospodarka Rosji wykazuje odporność, jednak kraj boryka się z wysoką inflacją i rosnącym deficytem budżetowym, wynikającym m.in. z nagłego wzrostu wydatków na cele militarne. Mimo ograniczeń UE nadal importuje rosyjskie surowce warte miliardy euro, w tym gaz skroplony i wzbogacony uran, chociaż import ropy i gazu z Rosji spadł.
UE zapowiada zaostrzenie sankcji
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wskazała, że rosyjska gospodarka wojenna finansowana jest dochodami z paliw kopalnych, co przyczynia się do dalszej eskalacji konfliktu. Komisja Europejska zaproponowała przyspieszenie wycofywania importu takich surowców z Rosji, by ograniczyć finansowanie działań wojennych.
Perspektywy dyplomatyczne i reforma Rady Bezpieczeństwa ONZ
Dmitrij Pieskow podkreślił, że Rosja jest otwarta na rozwiązanie konfliktu na Ukrainie metodami dyplomatycznymi. Ponadto Kreml popiera reformę Rady Bezpieczeństwa ONZ, choć przyznał, że osiągnięcie zgody jest obecnie trudne z powodu diametralnie odmiennego stanowiska wielu państw.
Źródło: Bankier.pl