Stanowisko rządu w sprawie wysłania żołnierzy na Ukrainę
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej w Mińsku Mazowieckim wyraźnie zaznaczył, że Polska nie wyśle swoich żołnierzy na Ukrainę. Podkreślił, iż jest to stanowisko rządu obowiązujące od wielu miesięcy i podzielane przez szerokie środowisko polityczne oraz społeczne.
Inne priorytety Wojska Polskiego
Minister wskazał, że Polska realizuje inne kluczowe zadania, takie jak:
- Ochrona wschodniej flanki NATO, zwłaszcza granicy polsko-białoruskiej, gdzie stale zaangażowanych jest 5-6 tysięcy żołnierzy;
- Zabezpieczenie infrastrukturalne i logistyczne dla ewentualnej misji pokojowej na Ukrainie;
- Wspieranie sojuszników poprzez zabezpieczenie wojsk przebywających czasowo lub ewentualnie stacjonujących na Ukrainie.
Rola Polski w „koalicji chętnych”
Choć Polska nie wysyła wojska na Ukrainę, uczestniczy w tzw. koalicji chętnych – grupie 33 państw wspierających Ukrainę po agresji Rosji. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że jest to istotny element współpracy międzynarodowej, a Polska wykonuje swoją rolę w sposób zrozumiały dla sojuszników, m.in. Francji, Niemiec, Włoch i Wielkiej Brytanii.
Współpraca z sojusznikami
Szef MON zaznaczył, że rozmawiał z ministrami obrony kilku państw zachodnich i dowódcami armii Francji oraz Wielkiej Brytanii, którzy organizują działania koalicji chętnych. Według niego, partnerzy dobrze rozumieją rolę Polski jako kraju odpowiedzialnego za logistykę i bezpieczeństwo terytorium NATO.
Nie wyślemy polskich żołnierzy na Ukrainę. To jest stanowisko rządu nie od tygodnia, tylko od wielu miesięcy. My mamy też inne zadania do wykonania i chodzi teraz o relacje z naszymi sojusznikami, którzy jak najbardziej rozumieją postawę Polski — Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON, 20 sierpnia 2025
Źródło: Bankier.pl