Interwencje wobec pijanych i agresywnych rodziców
Policjanci z Legnicy często muszą reagować na zgłoszenia o agresywnym zachowaniu pijanych rodziców wobec dzieci. W takich sytuacjach mają obowiązek zabezpieczyć nieletnich i przenieść ich do bezpiecznego miejsca we współpracy z pracownikami medycznymi oraz Ośrodkiem Pomocy Społecznej (MOPS).
Brak miejsc i długie oczekiwanie na pomoc
W praktyce znalezienie miejsca dla dzieci bywa bardzo trudne i trwa nawet kilkanaście godzin, co potwierdza komisarz Jagoda Ekiert z legnickiej policji:
„Ponieważ w tym miejscu zamieszkania przebywał roczny chłopiec i dwuletnia dziewczynka, pracownika MOPS-u nie było i nie mogliśmy skontaktować się z nim, procedura umiejscowienia tych dzieci przeciągała się kilkanaście godzin. Dyżurny próbował ustalić, gdzie te dzieci można umieścić. Nasz policjant, który nadzorował interwencję, po prostu zabrał dwójkę dzieci do siebie do domu.”
Takie sytuacje wynikają przede wszystkim z niedoboru miejsc w domach dziecka i placówkach opiekuńczych. Jak podkreśla Barbara Ryczek, dyrektorka pogotowia opiekuńczego w Legnicy, placówki często są przepełnione, mają więcej dzieci niż miejsc:
„Jeżeli policja zwróci się do nas o przyjęcie małego dziecka z terenu Legnicy, przyjmujemy obawiając się, że to dziecko zostanie u nas na dłużej. W tej chwili mamy takie dzieci. Czternaścioro powinno być, a mamy dzisiaj dziewiętnaścioro.”
Nowe procedury i całodobowa dostępność MOPS-u
Na szczęście od 1 września w Legnicy wprowadzono ważne zmiany organizacyjne. Władze miasta ustaliły całodobowy numer telefonu dyżurnego MOPS-u, dzięki czemu pracownicy dostępni są 24 godziny na dobę na potrzeby policji w sytuacjach kryzysowych.
„Z przypadkami konieczności odebrania dzieci z domów rodzinnych np. w sytuacjach związanych z przemocą i brakiem należytej opieki, został ustalony stały dyżurny numer telefonu, pod którym pracownicy ds. pieczy zastępczej MOPS-u przez całą dobę są dostępni w sytuacjach kryzysowych na potrzeby policji.” — Grzegorz Koczubaj, rzecznik legnickiego magistratu
Psychologiczne potrzeby dzieci podczas interwencji
Ale mimo usprawnień, w chwilach oczekiwania na przekazanie pod opiekę placówek dzieci najczęściej przebywają pod opieką policjantów, co jest wyzwaniem pod względem ich komfortu psychicznego.
„Tak jesteśmy zaprojektowani biologicznie, że my kochamy swoich rodziców. Niezależnie od tego, jacy oni są. W głowie takiego dziecka jest milion pytań, na które nie zna odpowiedzi, bo nie wie gdzie będzie spało, nie wie co się z nim będzie działo, kiedy zobaczy rodziców, czy jeszcze wróci do tego domu. To dziecko najczęściej jest przerażone.” — Aleksandra Lesiak, psycholożka z ośrodka "To zależy"
Obecnie w Legnicy co najmniej piętnaścioro dzieci pozostaje w domach mimo zagrożenia ze strony rodziców z powodu braku dostępu do doraźnych ośrodków opiekuńczych. Nowy system całodobowej pomocy MOPS-u ma poprawić szybkość i jakość wsparcia dla potrzebujących maluchów.
Źródło: Radio Wrocław