Polski debel triumfuje w zaciętym meczu
Podczas turnieju w Gdyni doszło do jednej z największych sensacji w tenisie deblowym. Jan Zieliński i Karol Drzewiecki stawili czoła najlepszej obecnie na świecie parze brytyjskiej Lloyd Glasspoola i Juliana Casha. Mecz był pełen dramaturgii – pierwszy set padł łupem Brytyjczyków (3:6), jednak biało-czerwoni wyrównali w drugim (6:3), a o zwycięstwie zdecydował tie-break w trzeciej partii, który zakończył się wygraną Polaków 7:6.
Wypowiedzi zawodników
"To był super mecz. Bardzo trudny, bo rywale absolutnie z najwyższej półki. Cieszy, że wszystko udało się rozstrzygnąć w tie-breaku i byliśmy minimalnie lepsi" – podkreślał Karol Drzewiecki po spotkaniu.
Było to już czwarte wspólne spotkanie duetu Zieliński – Drzewiecki, którzy ze względu na różnice rankingowe (Zieliński 44., Drzewiecki 74.) nie mogą często grać razem. Karol z optymizmem patrzy na przyszłość:
"Super się dogadujemy i razem możemy wygrywać z najlepszymi. To mnie motywuje, by gonić Janka w rankingu i jeszcze kiedyś na stałe stworzyć taki duet".
Wspaniała atmosfera i wsparcie publiczności
Mimo braku w gdyńskim turnieju takich gwiazd jak Hubert Hurkacz czy Kamil Majchrzak, rywalizacja polsko-brytyjska przyciągnęła na trybuny Polsat Plus Areny olbrzymią liczbę kibiców. W piątek obserwowało spotkanie ponad 2,5 tysiąca fanów, a w sobotę do hali przyszło już około 3,5 tysiąca osób.
"Atmosfera była niesamowita i cieszymy się, że odwdzięczyliśmy się zwycięstwem nad najlepszym obecnie deblem świata" – podsumował Jan Zieliński.