Derby 1. ligi pomiędzy Chrobrym Głogów a Miedzią Legnica zakończyły się remisem 2:2, a spotkanie obfitowało w ciekawe sytuacje i szybkie zmiany wyniku.
Już w 3. minucie Mateusz Ozimek dośrodkował z rzutu rożnego na bliższy słupek, gdzie Jakub Gric strzałem głową zaskoczył bramkarza drużyny przyjezdnej, otwierając wynik meczu. Miedź nie czekała długo z odpowiedzią – po kilku próbach Jacek Podgórski nie potrafił pokonać Dawida Arndta, który był bardzo czujny w bramce.
W pierwszej połowie obie drużyny miały jeszcze kilka okazji, m.in. silny strzał Kelechukwu Ibe-Tortiego zza pola karnego oraz dośrodkowania Asiera Córdoba Querejety, jednak brakowało precyzji lub instynktu strzeleckiego.
Po przerwie trener Chrobrego Janusz Niedźwiedź wprowadził Mateusza Bochnaka, który szybko wpłynął na grę zespołu. W 53. minucie po dośrodkowaniu Juliusza Letniowskiego Kamil Kościelny główkował i doprowadził do wyrównania. W 77. minucie Miedź przeprowadziła błyskawiczny atak, po którym Bochnak precyzyjnym strzałem wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.
W końcówce legniczan uratowała poprzeczka po ostrym strzale, jednak minutę przed końcem regulaminowego czasu gry Robert Mandrysz zagrał na prawą stronę do Kacpra Laskowskiego, który zagrał przed bramkę do Mateusza Ozimka. Ten z bliska umieścił piłkę przy słupku, ustalając ostateczny wynik 2:2.
Spotkanie przebiegało w intensywnej atmosferze, czego dowodem jest lista żółtych kartek dla obu drużyn, m.in. dla takich zawodników jak Robert Mandrysz i Jakub Gric (Chrobry) oraz Kamil Drygas i Kamil Antonik (Miedź).
Mateusz Ozimek, który wyróżnił się zarówno asystą, jak i bramką, to ważny zawodnik Chrobrego od sezonu 2022/23 i niedawno przedłużył kontrakt z klubem na kolejny rok. Więcej o jego karierze i najnowszym meczu można przeczytać na Radiu Wrocław.