Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Chiny o wojnie na Ukrainie: reakcje Pekinu na słowa Sikorskiego

Radosław Sikorski wskazał Chiny jako jedyny kraj mogący wymusić zakończenie wojny Rosji z Ukrainą, natomiast Pekin podkreśla swoją neutralność i wskazuje na długotrwałe konflikty regionalne jako źródło kryzysu.

Chiny o wojnie na Ukrainie: reakcje Pekinu na słowa Sikorskiego

Chiny jedynym krajem mogącym zakończyć wojnę?

Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w wywiadzie dla "Foreign Affairs" stwierdził, że Chiny są jedynym krajem, który mógłby wymusić zakończenie wojny Rosji z Ukrainą. Zaznaczył jednak, że Pekin nie jest do tego skłonny, ponieważ wojna sprzyja zyskom Chin z eksportu produktów podwójnego zastosowania i innych towarów do Rosji.

Oświadczenie Chin: nie jesteśmy inicjatorem kryzysu

Rzecznik chińskiego MSZ Guo podkreślił, że Chiny nie są inicjatorem kryzysu na Ukrainie. Jako stały członek Rady Bezpieczeństwa ONZ Pekin utrzymuje "obiektywne i bezstronne stanowisko", które według niego zdobyło uznanie społeczności międzynarodowej. Również zaznaczył, że niektóre inne podmioty nie chcą zakończenia wojny i czerpią z niej korzyści, choć nie wskazał ich wprost.

Przyczyny konfliktu według Pekinu

Według Chin główna przyczyna kryzysu w Ukrainie to długotrwałe konflikty związane z bezpieczeństwem regionalnym w Europie. Pekin podkreśla, że jedynym rozwiązaniem jest uwzględnienie obaw wszystkich stron i budowa trwałej architektury bezpieczeństwa europejskiego poprzez dialog i negocjacje. Rzecznik dodał, że Chiny popierają aktywną rolę Europy w przyspieszaniu politycznego rozwiązania kryzysu.

Relacje Chin z Rosją i działania gospodarcze

Chiny oficjalnie deklarują neutralność wobec agresji Rosji, jednak w ciągu ostatnich trzech lat zacieśniły współpracę z Moskwą na polu militarnym i gospodarczym, w tym organizując wspólne manewry wojskowe. Równocześnie sprzeciwiają się sankcjom nakładanym na rosyjskie i chińskie podmioty w związku z wojną.

Z danych celnych wynika, że w 2024 roku Chiny sprowadziły z Rosji rekordowe 108,5 mln ton ropy naftowej, co daje około 2,17 mln baryłek dziennie. Ten import pozwala Rosji utrzymać dochody potrzebne do finansowania działań wojennych na Ukrainie.

"Chiny nie są inicjatorem kryzysu na Ukrainie, to inne podmioty nie chcą zakończenia wojny i czerpią z niej korzyści" — Guo, rzecznik chińskiego MSZ

Źródło: forsal.pl