45 lat od porozumień sierpniowych
W tym roku przypada 45. rocznica podpisania porozumień sierpniowych, które zapoczątkowały powstanie Solidarności. Bogdan Lis, działacz Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża i "Solidarności", zwraca uwagę na unikalne znaczenie tych wydarzeń w polskiej historii oraz narastające problemy we współczesnym podejściu państwa do ich upamiętnienia.
Opozycjonista o polityce historycznej
Lis krytykuje dzisiejszą państwową politykę historyczną, wskazując, że "Sierpień i w ogóle Solidarność to jest jedyne powstanie, jakie w Polsce zostało wygrane. Wszystkie inne były przegrane". W jego opinii, wygrana ta umożliwiła budowę wolnego i demokratycznego państwa. Jednak obecne spory wokół pamięci historycznej mają charakter wewnętrznej wojny, co ocenia negatywnie:
"Państwo nie prowadzi polityki historycznej. [...] Idzie to natomiast trochę za daleko. W tej chwili ma to charakter takiej wewnętrznej wojny i to jest złe, to jest niedobre i to trzeba przerwać" — Bogdan Lis, opozycjonista PRL, Radio Gdańsk
Symboliczne uroczystości w Gdańsku
Główne wydarzenia upamiętniające rocznicę odbywają się w niedzielę w Gdańsku. O godzinie 12:00 zaplanowano symboliczne otwarcie Bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej, dokładnie wtedy, gdy 31 sierpnia 1980 roku Lech Wałęsa ogłosił powstanie niezależnych, samorządnych związków zawodowych – fundamentu NSZZ Solidarność.
Wyzwania współczesności a pamięć historyczna
- W 1980 roku istniał wspólny cel, który scalał społeczeństwo – dziś priorytety polityczne dzielą.
- Wydarzenia tamtych dni budowały fundamenty demokratycznej Polski.
- Konieczna jest poprawa państwowej polityki historycznej, by uniknąć politycznych sporów na tle historycznym.
Źródło: Radio Gdańsk