Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Bartłomiej B. skazany na 30 lat więzienia za zabójstwo ojca i brata

Bartłomiej B. usłyszał wyrok 30 lat pozbawienia wolności za brutalne zabójstwo ojca i brata oraz ucieczkę ze szpitala psychiatrycznego i kradzież samochodów. Sąd Apelacyjny w Lublinie podtrzymał wyrok, odrzucając apelację prokuratury domagającej się dożywocia.

Bartłomiej B. skazany na 30 lat więzienia za zabójstwo ojca i brata

Brutalne zabójstwo i ucieczka

Latem 2024 roku w Zagumnem (gm. Biłgoraj) doszło do tragicznego zdarzenia, w którym 35-letni Bartłomiej B. zadał swojemu bratu co najmniej trzy ciosy siekierą w głowę oraz ojcu dwa uderzenia obuchem. Ojciec i brat ponieśli śmierć – 45-letni mężczyzna zmarł na miejscu, a 65-latek w szpitalu.

Po zatrzymaniu osadzono go w szpitalu psychiatrycznym w Radecznicy, gdzie w październiku ubiegłego roku uciekł, wykorzystując nieuwagę personelu i zdejmując kajdanki przez okno łazienkowe. Podczas 10-dniowej ucieczki ukradł dwa samochody i planował wyjazd przez Słowację na południe Europy. Został zatrzymany w miejscowości Żarnowa na Podkarpaciu.

Wyrok 30 lat więzienia z możliwością warunkowego zwolnienia

W maju 2025 roku Sąd Okręgowy w Zamościu skazał Bartłomieja B. na 30 lat pozbawienia wolności, z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie po 20 latach odsiadki. Prokurator nie zgodził się z tą decyzją i złożył apelację, domagając się dożywocia.

W apelacji prokuratura podkreślała, że zbrodnie zostały popełnione z zamiarem bezpośrednim i ze szczególną brutalnością – zadawanie wielu ciosów w głowę świadczyło o egzekucyjnym charakterze działań. Prokuratorka Beata Syk-Jankowska podkreśliła też, że oskarżony był poczytalny i nie istniały żadne racjonalne motywy dla tych czynów.

„Sposób działania sprawcy to była egzekucja. Brak przy tym jakichkolwiek powodów, motywów czy przyczyn, które usprawiedliwiałyby to zachowanie... Oskarżony był świadomy swojego zachowania.” — Beata Syk-Jankowska, prokurator

Rozstrzygnięcie sądu apelacyjnego

24 września 2025 roku Sąd Apelacyjny w Lublinie oddalił apelację prokuratury, w pełni podtrzymując wyrok 30 lat więzienia. Sędzia Dorota Janicka wskazała, że dożywotnie pozbawienie wolności jest karą wyjątkową i wymaga bezwzględnej izolacji sprawcy bez szans na poprawę. W przypadku Bartłomieja B. sąd ocenił, że okoliczności łagodzące, w tym szczere przyznanie się do winy, powinny mieć znaczenie, a brak wcześniejszych wyroków i znanych aktów przemocy wskazuje na możliwość resocjalizacji.

„Kara 30 lat będzie tutaj celowa i wystarczająca. Szczere przyznanie się do winy jest okolicznością łagodzącą i pozytywnym prognostykiem co do przyszłej resocjalizacji oskarżonego.” — Dorota Janicka, Sąd Apelacyjny w Lublinie

Sankcje i perspektywy na przyszłość

  • Bartłomiej B. odsiedzi 30 lat z możliwością warunkowego zwolnienia po 20 latach.
  • Wyrok jest prawomocny, co oznacza, że decyzja sądu nie podlega dalszym apelacjom.
  • W chwili ewentualnego zwolnienia oskarżony miałby około 55 lat.

Źródło: dziennikwschodni.pl