Awaryjne lądowanie nad Jeziorem Międzybrodzkim
8 października 2025 roku, tuż przed godziną 17:30, mały samolot sportowy awaryjnie lądował na tafli Jeziora Międzybrodzkiego, w rejonie przepompowni góry Żar. Pilot, który leciał samotnie, zmuszony był do tego manewru po pojawieniu się problemów technicznych podczas lotu z lotniska w Kaniowie koło Bielska-Białej.
Ratunek pilota przez WOPR
Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, w tym jednostki straży pożarnej z Międzybrodzia Bialskiego, Międzybrodzia Żywieckiego oraz PSP z Żywca. Ratownicy WOPR podjęli pilota z wody, który opuścił kabinę awionetki o własnych siłach. Poszkodowany został zabezpieczony termicznie i przekazany zespołowi karetki pogotowia, która oczekiwała na brzegu jeziora.
„Doszło do wypadku, pilot był sam w maszynie” – powiedział kpt. Tomasz Kołodziej, rzecznik PSP w Żywcu.
Przebieg i skutki zdarzenia
Po podjęciu pilota przez ratowników awionetka zatonęła. W miejscu zatonięcia rozłożono rękawy sorpcyjne, by zapobiec ewentualnemu wyciekowi substancji ropopochodnych do akwenu.
Na miejsce zdarzenia skierowano również płetwonurków, którzy mają zlokalizować wrak samolotu na głębokości około 7 metrów. Trwają także czynności ze strony policji i innych służb ratowniczych.
Śledztwo i dalsze działania
Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych zapowiedziała wszczęcie postępowania wyjaśniającego przyczyny awaryjnego lądowania. Według wstępnych informacji, awionetka miała usterkę techniczną niedługo po starcie z okolic Góry Żar, co zmusiło pilota do wodowania.