W piątek 7 sierpnia 2026 roku policjanci w całej Polsce prowadzą ogólnopolskie działania kontrolno-prewencyjne pod nazwą „PRĘDKOŚĆ”. Przez cały dzień na drogach będzie więcej patroli, a kierowcy muszą liczyć się z częstszymi pomiarami prędkości.
Akcja wynika z kalendarza Europejskiej Organizacji Policji Ruchu Drogowego ROADPOL. To oznacza, że tego samego dnia podobne kontrole prowadzone są w wielu krajach Europy. W Polsce cel jest jeden: wyegzekwować od kierowców przestrzeganie ograniczeń prędkości.
Gdzie policja będzie mierzyć prędkość?
Policjanci będą sprawdzać prędkość na dwa sposoby. Statycznie, czyli z radiowozu stojącego przy drodze, oraz dynamicznie, jadąc za pojazdami w ruchu. Szczególną uwagę zwrócą na miejsca, w których najczęściej dochodzi do wypadków spowodowanych nadmierną prędkością.
W działaniach wezmą udział także policyjne grupy SPEED. Ich zadaniem jest wyłapywanie najbardziej niebezpiecznych zachowań na drodze - brawurowej jazdy, wyprzedzania na trzeciego czy pędzenia w terenie zabudowanym.
Dlaczego akurat prędkość?
Powód jest prosty. Niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze to główna przyczyna wypadków ze skutkiem śmiertelnym. Chodzi nie tylko o łamanie limitów. Czasem 50 km/h w mieście podczas deszczu czy mgły też jest za dużo.
Policja apeluje, by kierowcy przestrzegali dozwolonych limitów, ale też zwalniali tam, gdzie rozwaga wymaga szczególnej ostrożności - przy szkołach, przejściach dla pieszych, na zakrętach. Hasło akcji brzmi krótko: „Nie ryzykuj! Zwolnij!”.
Czy sprawdzą tylko prędkość?
Nie. Choć głównym celem jest egzekwowanie ograniczeń prędkości, funkcjonariusze będą reagować na każde inne wykroczenie. Jeśli podczas kontroli okaże się, że kierowca nie ma zapiętych pasów, rozmawia przez telefon albo prowadzi po alkoholu, również poniesie konsekwencje.
Co to oznacza dla mieszkańców?
W piątek 7 sierpnia lepiej zdjąć nogę z gazu. Kontrole obejmują cały kraj, więc na wzmożone patrole można trafić zarówno na autostradzie, jak i na drodze przez wieś. Warto pamiętać, że mandat za przekroczenie prędkości sięga nawet kilku tysięcy złotych, a do tego dochodzą punkty karne. Za przekroczenie limitu o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym grozi też utrata prawa jazdy na trzy miesiące. Najprostszy sposób, by uniknąć kłopotów i nikomu nie zrobić krzywdy, to jechać zgodnie z przepisami i dostosować prędkość do pogody oraz natężenia ruchu. Zwłaszcza w wakacyjny piątek, gdy na drogach jest więcej podróżnych.
Zrodlo: Policja - Komenda Glowna (KGP)
Fot. Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0 pl, Jacek Halicki