Zmasowany atak Rosji na Ukrainę
W nocy z soboty na niedzielę rosyjskie wojska uderzyły na wiele celów w Ukrainie, używając rojów dronów typu Shahed oraz pocisków rakietowych, w tym balistycznych i manewrujących. Kijów oraz inne miasta, takie jak Zaporoże i Chmielnicki, znalazły się pod ciągłym ostrzałem. Ataki spowodowały liczne pożary oraz zniszczenia infrastruktury.
Zniszczenia w Kijowie
W stolicy kraju częściowo zrujnowany został pięciopiętrowy blok mieszkalny. W dzielnicy Dnieprowskiej płonęły samochody, a w Sołomiańskiej odnotowano spadające odłamki rakiet. Nieustanne naloty dronów zmusiły mieszkańców do pozostawania w schronach.
"Pociski cały czas uderzają w miasto" — Witalij Kliczko, mer Kijowa
Skala ataku i technika wojskowa
Według dostępnych danych, w trakcie ataku Rosjanie użyli blisko 540 uderzeniowych dronów oraz kilkudziesięciu rakiet, w tym balistycznych typu Iskander-M oraz aerobalistycznego Kindżał. Drony zostały wystrzelone z kilku kierunków po stronie rosyjskiej, m.in. Kurska i Briańska. Był to jeden z największych nalotów na Kijów od początku wojny.
Reakcja Polski i sojuszników
Polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych informuje, że w odpowiedzi na aktywność rosyjskich wojsk nad Ukrainą rozpoczęło operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa. Takie działania mają na celu wspieranie ukraińskiej obrony i neutralizowanie zagrożeń z powietrza.
Apel do mieszkańców
Władze Kijowa i regionu apelują o zachowanie szczególnej ostrożności oraz pozostanie w bezpiecznych miejscach podczas trwających ataków. W wielu miejscach ogłoszono alarmy powietrzne i trwa intensywna praca służb ratunkowych.
Źródło: forsal.pl