Spotkanie w Białym Domu i temat Tomahawków
Podczas piątkowego spotkania w Białym Domu ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski i amerykański prezydent Donald Trump poruszyli temat pocisków manewrujących Tomahawk. Zełenski poinformował, że chciałby otrzymać tę broń, jednak Trump zaznaczył, że Stany Zjednoczone także jej potrzebują, przez co temat pozostaje otwarty, ale bez publicznych deklaracji:
"Tak, rozmawialiśmy o Tomahawkach — mówię wam całkowicie otwarcie — chcielibyśmy je otrzymać. I prezydent Trump zaznaczył, że musimy rozumieć, iż 'nam też są one potrzebne'. To jest obecne stanowisko strony amerykańskiej. Ale nikt nie wykreślił tego tematu z rozmów. Musimy nad tym popracować" — Wołodymyr Zełenski
Prezydent Ukrainy podkreślił, że Rosjanie boją się Tomahawków, bo wiedzą, jaką mogłyby mieć skuteczność w połączeniu z ukraińskim uzbrojeniem. Jednocześnie zaznaczył, że nie może ujawnić więcej szczegółów, a pytania dotyczące rakiet należy kierować do strony amerykańskiej. Zełenski sam określił się jako "realistę" co do perspektyw uzyskania tych pocisków.
Trudna rozmowa i amerykańska dyplomacja
Według doniesień amerykańskiego serwisu Axios, spotkanie było napięte i zakończyło się bez konkretnych zobowiązań po stronie USA. Trump po długiej rozmowie z Władimirem Putinem w czwartek sugerował, że jego priorytetem jest dyplomacja i obawia się, że przekazanie Tomahawków może ją zaszkodzić.
Spotkanie trwało około 2,5 godziny, a jego przebieg określono jako trudny, choć bez podnoszenia głosu.
Rozmowy z europejskimi przywódcami i gwarancje bezpieczeństwa
Po spotkaniu Zełenski rozmawiał telefonicznie z szeregiem europejskich liderów, w tym z premierem Polski Donaldem Tuskiem, premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem, kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem, premier Włoch Giorgią Meloni, a także przewodniczącą KE Ursulą von der Leyen i sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem.
Ukraiński prezydent podkreślił, że w centrum uwagi są obecnie kwestie gwarancji bezpieczeństwa i program PURL (Prioritized Ukraine Requirements List), którego celem jest finansowanie przez kraje NATO zakupu amerykańskiego uzbrojenia dla Ukrainy.
Mapa "bolesnych punktów" i negocjacje o pokoju
Zełenski podczas rozmów w Waszyngtonie przedstawił Trumpowi mapy z zaznaczonymi celami rosyjskiego przemysłu oraz gospodarki wojskowej, które mogłyby być celem ukraińskich ataków, aby zmusić Kreml do zakończenia wojny. Jednocześnie zaznaczył gotowość do negocjacji pokojowych.
Stanowiska amerykańskich mediów
Amerykański Wall Street Journal ocenił, że przekazanie Ukrainie pocisków Tomahawk może ograniczyć zdolności Rosji do prowadzenia wojny, jednocześnie wskazując, że Waszyngton obawia się eskalacji konfliktu. Gazeta zauważa, że dotychczas Putin wielokrotnie wykorzystywał podobną broń, nie wywołując globalnej eskalacji. Trump natomiast stawia na "osobistą dyplomację" jako drogę do pokoju, zbliżające się spotkanie z Putinem w Budapeszcie jest kluczowe dla tej strategii.
Źródło: Bankier.pl