Próba rehabilitacji po trudnym meczu
PGE MKS El-Volt Lublin szykuje się do szybkiej odpowiedzi po bolesnej porażce z Piotrcovią. Trener Paweł Tetelewski podkreślił, że mimo kłopotów z pełnym składem i brakiem trzech podstawowych zawodniczek, zespół nie może być skreślany po jednym meczu. „Cały sezon przed nami. Trzeba podkreślić, że jeszcze nie trenowaliśmy w pełnym składzie” – zaznaczył.
Przeciwnik z Gniezna wyzwaniem dla lublinianek
We wtorek o godz. 20:30 w hali Globus lubelski klub podejmie Eneę MKS Gniezno. Rywal plasuje się na 7. miejscu w tabeli, ale do lublinianek traci tylko 3 punkty, co zapowiada emocjonujące starcie. Zawodniczka PGE MKS, Daria Szynkaruk, zwróciła uwagę na szybki styl gry gnieźnianek oraz ich mocną obronę po zmianie trenera.
„Musimy podnieść głowy, wyjść na mecz z Gnieznem, pokazać dobrą piłkę ręczną i wygrać. Na pewno nie będzie to proste, bo zespół z Gniezna to fajna drużyna. Widać zmianę na plus po zmianie trenera.” — Daria Szynkaruk, zawodniczka PGE MKS El-Volt Lublin
Taktyka i oczekiwania przed meczem
Trener Tetelewski podkreśla, że drużyna analizuje słabości po meczu z Piotrcovią i dopasowuje taktykę pod rywala. Wśród głównych atutów gnieźnianek są reprezentantki Polski, mocna Słowenka oraz szybkie skrzydła. Gniezno cechuje intensywna gra w obronie i wysoka dynamika gry.
„Nasi rywale to na pewno dobry zespół... przyjadą do Lublina i łatwo tych punktów nie oddadzą.” — Paweł Tetelewski, trener PGE MKS El-Volt Lublin
Informacje organizacyjne i atrakcje dla kibiców
- Mecz rozpocznie się we wtorek 30 września o godz. 20:30 w hali Globus w Lublinie.
- Transmisja na żywo będzie dostępna na antenie Polsat Sport 2.
- Z okazji Dnia Chłopaka PGE MKS El-Volt przygotował specjalną ofertę biletową – drugą wejściówkę można kupić za 5 zł.
- Kibice otrzymają słodkie upominki przy wejściu, a w przerwie meczu można wygrać weekend z elektryczną Škodą Enyaq.
- Najliczniej reprezentowana szkoła otrzyma sprzęt sportowy marki METEOR.
- Dla najmłodszych przygotowano strefę małego kibica z licznymi atrakcjami.
Źródło: Dziennik Wschodni