Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

W Gdańsku uczczono 79. rocznicę śmierci Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Semanowicza „Zagończyka”

Na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku oddano hołd Danucie Siedzikównie „Ince” i Feliksowi Semanowiczowi „Zagończykowi” z okazji 79. rocznicy ich egzekucji przez komunistyczne władze w 1946 roku.

W Gdańsku uczczono 79. rocznicę śmierci Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Semanowicza „Zagończyka”

Upamiętnienie 79. rocznicy śmierci bohaterów

W czwartek, 28 sierpnia 2025 roku, w Gdańsku odbyły się uroczystości upamiętniające Danutę Siedzikównę „Inkę” oraz Feliksa Semanowicza „Zagończyka”, zamordowanych 79 lat temu przez władze komunistyczne. Kilkaset osób zebrało się na Cmentarzu Garnizonowym, gdzie spoczywają ich szczątki.

Bohaterowie walki o niepodległość

Zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski podkreślał, że „Ich męczeństwo to symbol oporu Polaków wobec komunistycznego reżimu” oraz że są to postaci bliskie wartościom, którym hołdują również inni zgrupowani w walce o wolność.

„My odwołujemy się do wartości, które były bliskie 'Ince', 'Zagończykowi' czy Tadeuszowi Urbanowiczowi 'Moskito', który też tutaj przecież spoczął.” — Karol Polejowski, IPN

Józef Szyłejko, prezes Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej, zaakcentował, że młodzi bohaterowie, zamiast życia w zniewolonej Polsce, wybrali walkę o wolność, stanowiąc wzór dla młodego pokolenia.

„To są wzory do naśladowania dla młodego pokolenia: ludzie, którzy w trudnych warunkach nie upadli na duchu, kontynuowali walkę z sowieckim okupantem.” — Józef Szyłejko

Przebieg i znaczenie uroczystości

Uroczystości rozpoczęły się o godzinie 17:00 przy grobach bohaterów na Cmentarzu Garnizonowym przy ul. Antoniego Giełguda. Nastąpiło złożenie kwiatów, a o 18:30 odprawiona została msza święta w kościele św. Jana Bosko na Oruni. Po niej delegacje złożyły kwiaty pod pomnikiem Danuty Siedzikówny „Inki.”

Historia „Inki” i „Zagończyka”

Danuta Siedzikówna, mająca 17 lat, była sanitariuszką 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. Feliks Semanowicz, doświadczony oficer AK, był dowódcą oddziału partyzanckiego. W lipcu 1946 roku oboje zostali aresztowani i brutalnie przesłuchiwani przez komunistyczne służby. 28 sierpnia 1946 roku zostali rozstrzelani w gdańskim więzieniu przy ul. Kurkowej, nie dobiegł do nich lekarz, a „Inka” miała krzyczeć w ostatnich chwilach: „Niech żyje Polska!”.

Szczątki „Inki” i „Zagończyka” odnaleziono dopiero w 2014 roku na Cmentarzu Garnizonowym. Dzięki badaniom DNA ich tożsamość potwierdzono w 2015 roku. W 2016 roku odbył się uroczysty państwowy pogrzeb, który ugruntował miejsce pamięci w Gdańsku.

Źródło: Radiogdansk.pl