Coraz więcej przywódców dostrzega zagrożenie wojną
W rozmowie dla węgierskiego radia publicznego premier Viktor Orban podkreślił, że w prywatnych konwersacjach z innymi liderami rośnie przekonanie, iż zmierzamy w kierunku wojny. Ostrzegł, że w efekcie konfliktu do domów europejskich państw będą zwożone trumny z poległymi młodymi ludźmi.
Strategia Unii Europejskiej kwestionowana
Orban skomentował europejską strategię wojenną, oceniając ją jako nieracjonalną i nierealistyczną pod względem finansowym. Według niego UE zakłada, że Rosja szybciej wyczerpie swoje zasoby oraz gospodarczo się załamie, co wymusi wycofanie się z wojny. Tymczasem zdaniem premiera plan UE nie wyjaśnia, ile konflikt może potrwać i jakie będą jego koszty:
„Ta strategia nie ma logicznych podstaw, nie ma podstaw finansowych, nie jesteśmy w stanie sfinansować tej wojny, a jednocześnie chcemy pokonać wroga, zwyciężyć go pieniędzmi i siłą ekonomiczną. To wszystko jest mirażem, iluzją, upadnie, a konsekwencje będą poważne” — Viktor Orban, premier Węgier
Apel o negocjacje z Rosją
Orban przypomina, że w historii wojen bez negocjacji nie dochodziło do trwałych rozwiązań i krytykuje UE za brak rozmów z Rosją. Podkreśla, że coraz więcej państw europejskich zaczyna zgadzać się z jego apelem o podjęcie rozmów pokojowych, a on sam, choć oficjalnie stoi niemal sam, zauważa rosnące poparcie dla tej racji w nieformalnych kontaktach.
Perspektywa zakończenia konfliktu
Wcześniej w tym tygodniu Orban stwierdził, że wojna na Ukrainie jest już rozstrzygnięta na korzyść Rosji, a kluczowe będzie, kto pierwszy wypracuje porozumienie z Moskwą — czy Amerykanie, czy Europejczycy:
„Pytanie brzmi, kiedy i kto osiągnie porozumienie z Rosjanami: czy będzie to porozumienie amerykańsko-rosyjskie, czy też Europejczycy w końcu będą skłonni do negocjacji.” — Viktor Orban, premier Węgier