Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Upadek polskiego drobiarstwa zagrożeniem dla rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego

Józef Wiśniewski, prezes Wipaszu, ostrzega, że upadek sektora drobiarskiego oznaczałby kryzys dla polskiego rolnictwa oraz bezpieczeństwa żywnościowego, z poważnymi skutkami gospodarczymi i społecznymi.

Upadek polskiego drobiarstwa zagrożeniem dla rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego

Znaczenie drobiarstwa dla polskiego rolnictwa

Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w Europie, a połowa produkcji trafia na eksport. Józef Wiśniewski, prezes Wipaszu, w rozmowie z Portalem Spożywczym podkreśla, że załamanie branży drobiarskiej pociągnie za sobą poważne konsekwencje nie tylko dla producentów mięsa, ale również dla rynku zbóż.

Drób zużywa około 5 milionów ton zbóż pochodzących od polskich rolników, którzy już teraz napotykają problemy ze sprzedażą swoich plonów. Utrata rynku eksportowego dla mięsa drobiowego oznaczałaby utratę głównego odbiorcy dla zbóż, co może doprowadzić do upadku całego rolnictwa.

Konsekwencje dla gospodarki i społeczeństwa

Jak wyjaśnia Wiśniewski:

„Upadek polskiego drobiarstwa będzie równoznaczny z upadkiem polskiego rolnictwa. To 24 miliardy zł z eksportu mięsa. Rolnicy utracą najlepszego odbiorcę ich plonów, a Polska z eksportera stanie się importerem żywności np. z Ukrainy lub Brazylii. Na tym straci polska gospodarka i Polacy.”

Prezes Wipaszu podkreśla także, że bezpieczeństwo żywnościowe to podstawa stabilności społecznej. Jego brak może prowadzić do głodu, niepokojów społecznych, a nawet rewolucji. Przykładem jest zryw robotniczy w 1970 roku, który wybuchł w Polsce w czasach PRL z powodu braku podstawowych produktów spożywczych oraz wysokich cen.

„Polska w czasach PRL nie miała bezpieczeństwa żywnościowego - przykładem był zryw robotniczy w 1970 roku, wywołany podwyżką cen i brakiem dostępności podstawowych produktów.” — Józef Wiśniewski, prezes Wipaszu

Konieczność samowystarczalności żywnościowej

Jak zwraca uwagę Wiśniewski, każdy kraj powinien dążyć do samowystarczalności żywnościowej, bo „nic nigdy nie jest dane na zawsze”. Polska musi zabezpieczyć swój sektor rolno-spożywczy, aby uniknąć sytuacji, w której będzie uzależniona od importu żywności.