Polski eksport rolno-spożywczy wobec umowy UE-Mercosur
Polski eksport rolno-spożywczy dotychczas opierał się głównie na przewagach kosztowych, które jednak już się wyczerpują. Według prof. Łukasza Ambroziaka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, polscy rolnicy muszą szukać nowej strategii opartej na jakości i przetwórstwie, zwłaszcza w kontekście coraz bardziej realnej umowy UE z Mercosur.
Perspektywy i ryzyka umowy
Umowa ta wprowadza znaczące kontyngenty produktów rolnych z Ameryki Południowej, które będą stopniowo uwalniane z ceł przez kilka lub kilkanaście lat. Wśród produktów wrażliwych są m.in. wołowina i drób, na które UE wyznaczyła ograniczone limity importowe.
Prof. Ambroziak podkreśla, że choć pojawią się wyzwania wynikające z konkurencji tańszych produktów z Mercosur, nie należy spodziewać się „zalewu” taniego mięsa na europejskim rynku. Jednakże efekty umowy dla sektora rolno-spożywczego będą najprawdopodobniej negatywne. Import będzie musiał spełniać europejskie normy jakości, ale standardy produkcji w Mercosur różnią się od unijnych — m.in. dopuszcza się tam stosowanie substancji chemicznych wycofanych w UE, uprawę roślin GMO oraz mniej rygorystyczne przepisy dotyczące dobrostanu zwierząt, co przekłada się na niższe koszty produkcji i niższe ceny.
Możliwe zyski dla branży przetwórczej
Na umowie mogą zyskać przede wszystkim producenci żywności przetworzonej, takich jak napoje czy produkty cukiernicze, a także branża mleczarska. Ekspert wskazuje, że konieczne są inwestycje w przetwórstwo i rozwój produktów o wyższej wartości dodanej, które będą reklamowane jako wyroby polskie, rozpoznawalne globalnie.
Warto zaznaczyć, że spośród polskich produktów z unijnym oznaczeniem geograficznym, na rynku Mercosur chronione są tylko dwie wódki: „Polska wódka” i „Wódka ziołowa z Niziny Północnopodlaskiej” (Żubrówka). Dla porównania, Włochy mają 57 takich produktów, Francja 63, Hiszpania 59, a Niemcy 27. Polska jest w unijnym rejestrze z 38 produktami tego typu.
Skala handlu i perspektywy eksportu
Eksport polskich produktów rolno-spożywczych do krajów Mercosur w 2024 roku wyniósł około 70 mln euro, co stanowi jedynie 0,13% całego polskiego eksportu rolno-spożywczego wartego 53,8 mld euro. Większość polskiego eksportu trafia do krajów UE (74%) oraz Wielkiej Brytanii (ponad 80% ogółu).
Wyzwania negocjacyjne i polityczne
Polska i Francja pozostają przeciwnikami umowy, poszukując mniejszości blokującej w Radzie UE, co wymaga głosów czterech państw reprezentujących co najmniej 35% ludności Unii. W tle trwają negocjacje i próby wprowadzenia zabezpieczeń chroniących unijny rynek przed niekontrolowanym napływem szczególnie wrażliwych towarów, jak drób czy cukier.
Rząd polski aktywnie negocjuje także fundusz kompensacyjny o wartości 1 mld euro, który miałby rekompensować straty sektora rolno-spożywczego spowodowane umową, obejmując zarówno bezpośrednie, jak i pośrednie skutki zwiększonego importu z Mercosur. Minister rolnictwa Stefan Krajewski podkreśla, że ochrona jakości polskiego rolnictwa i bezpieczeństwa żywności w UE pozostaje priorytetem.
Potrzeba właśnie przewag jakościowych, inwestycji w przetwórstwo i eksport bardziej skomplikowanych produktów, które będą oznaczone polską marką. — prof. Łukasz Ambroziak, IERiGŻ PIB